Strona 29 z 53

Re: Świetlówki T5

PostNapisane: 21 lipca 2016, 12:16
przez JeD
Cóż, Tomek, Marek oraz Lumix poparli moją tezę. Jeżeli chcesz oszukiwać samego siebie to spoko, ale to wiedza powszechna i mam nadzieję, że nikt z osób które może tylko to czytają nie zdecydują się na taki zabieg, gdyż jest to nie ekonomiczne i bez sensu. Chłopaki wyjaśnili co i jak, wiec nie będę uzasadniał.

Świetlówki T5

PostNapisane: 21 lipca 2016, 12:49
przez Farel03
Ja nie oszukuję samego siebie. Poważnie nie widzę większej różnicy w świetle (a może to dlatego , że 3 rury świecą koło siebie). A pozatym lubię obserwować zużywanie się rur :).

Ale czy bez sensu ? Nie powiedziałbym. Czasem może się zdarzyć , że nie możemy znaleźć takiej samej rury , jaka nam się zużyła (akwarium czy inne specjalne oświetlenie ) i wtedy mostek jako półśrodek do czasu znalezienia nowej rury ma jak najbardziej sens.

Re: Świetlówki T5

PostNapisane: 21 lipca 2016, 14:00
przez JeD
Adam, co tam dałeś tak przy okazji

Re: Świetlówki T5

PostNapisane: 21 lipca 2016, 14:14
przez MRP200
Farel03 napisał(a):Ja nie oszukuję samego siebie. Poważnie nie widzę większej różnicy w świetle (a może to dlatego , że 3 rury świecą koło siebie). A poza tym lubię obserwować zużywanie się rur :).

Ale czy bez sensu ? Nie powiedziałbym. Czasem może się zdarzyć , że nie możemy znaleźć takiej samej rury , jaka nam się zużyła (akwarium czy inne specjalne oświetlenie ) i wtedy mostek jako półśrodek do czasu znalezienia nowej rury ma jak najbardziej sens.

Jak zużyje się świetlówka o nietypowej barwie światła to zastępczo wstawiłbym typową rurę a nie kombinował z przerabianiem oprawy, byle jeszcze wyciągnąć trochę światła ze zużytej świetlówki. A wstawienia mostka prostowniczego wcale takie proste nie jest, bo wiąże się to z demontażem oprawy, przerobieniem układu połączeń, a zazwyczaj w takich sytuacjach okazuje się, że część przewodów okazuje się za krótka i trzeba je albo sztukować albo wymieniać. Szybciej i prościej jest założyć tymczasowo zwykłą świetlówkę.

PostNapisane: 21 lipca 2016, 14:21
przez Farel03
@MRP200

Zależy jaką masz pokrywę. Ale generalnie masz rację , że prościej jest wsadzić zwykłą rurę.

Re: Świetlówki T5

PostNapisane: 21 lipca 2016, 14:32
przez Whites86
JeD napisał(a):Adam, co tam dałeś tak przy okazji

gdzie ?

PostNapisane: 21 lipca 2016, 14:33
przez Farel03
@Whites86

Zamiast jest migające T5.

Re:

PostNapisane: 21 lipca 2016, 14:35
przez Whites86
Farel03 napisał(a):@Whites86

Zamiast jest migające T5.

zamiast jest migające T5 jest niemigające T5 tyle ze jakiś noname 6400K

Re: Świetlówki T5

PostNapisane: 21 lipca 2016, 14:45
przez Utilizer
Whites to fajnie że tak długo poświeciła, kupiłem taką samą sobie pod biurko i mam nadzieję że długo pożyje ;) a katalogowo mają tylko (w zależności od źródła 5000-10000h)

Re: Świetlówki T5

PostNapisane: 22 lipca 2016, 23:12
przez Lampka
W przypadku świetlówek na mostkach problemem jest jeszcze efekt kataforezy, czyli migracji rtęci w stronę katody, co objawia się świeceniem świetlówki "do połowy". Ten efekt jest szczególnie widoczny w długich rurach, ale gdy jest zimno, niektóre krótkie świetlówki te ukazują ten problem. Spadek strumienia świetlnego jest często sprawą losową, zależnie od danej rury. Najbardziej widać to wśród radzieckich rur oraz niektórych rur pokroju naszego Polamu, w których po prostu luminofor ciemniał z czasem pracy, ulegając degradacji pod wpływem UV, parującego wolframu z elektrod itp. Ciemnienie rury jest też widoczne w wielu kompaktach, np. starszych Ikeach z plecioną rurą, które po 10 latach pracy (dożywały tyle) często świeciły 1/3 słabiej.
Największy wspływ na spadek strumienia świetlnego ma właśnie ciemnienie i degradacja luminoforu świetlówki oraz migracja / ucieczka rtęci z przestrzeni wyładowczej.

Niemniej wiadomo, z takich świetlówek da się jeszcze jakieś światło wycisnąć, ja sam przerabiałem nieraz oprawy w ten sposób i używam kilka przerobionych na Gretza, z wykorzystaniem oryginalnej konstrukcji zapłonowej poprzez starter bimetaliczny ;) Używam w nich rury zużyte z jednej strony, aby zużyć także drugą elektrodę i doprowadzić je do migania przy obu elektrodach bez emitera. Najdłużej do tej pory migająca Pila 20W z 2008 roku wytrzymała u mnie prawie 2 lata codziennej eksploatacji, przy zasilaniu poprzez mostek.