galad napisał(a):Uważam że te Radzieckie oprawy wcale nie były źle zaprojektowane, skoro twierdzisz, że opad atmosferyczny lał się po obudowie oprawy i spływał na oprawkę powodując jej korozję, a w konsekwencji wypadanie całych lamp rtęciowych. Nie przeczę temu, metal wystawiony na długoletnie działanie wody, musi zardzewieć. Jednak tutaj w tym przypadku, kwestia jest inna ostatni raz te oprawy świeciły w 1986 roku, i przez 30 lat narażone były na ciągły kontakt z wodą. Jednak gdyby były używane codziennie, to woda która spływała na oprawki, pod wpływem temperatury lampy wyparowała by, a kwestia erozji metalu w oprawce przesunęła by się znacząco w czasie. A obecnie pewnie większość z tego typu opraw nadawała by się do uruchomienia.
no i właśnie chciałem nawiązać do tego że te ruskie oprawy nie swiecące od tylu lat w tym przypadku sa wręcz nie możliwe do odpalenia żadko która ma LRFa , nasze łychy w 90% przypadków mają LRFy, nawet są czyste nie ma na nich zacieków wody, są z Alu , nic nie jest skorodowane, wiec ich odpalenie było najpewiejsze
beton na basenie ocalaly co najwyżej oprawy na świetlówki w drugiej części budynku (sala gimnastyczna)