przez MercuryFenix » 22 lutego 2016, 15:23
Potwierdzam, lampa przez pierwsze pół minuty rozgrzewała się normalnie (Nadmienię że korzystaliśmy z nowej nieskompensowanej ORZ7/1) Lampa którą odpalaliśmy to Tesla RVLX250W ze średnim przebiegiem (Świeci normalnie, nie ma problemów z zapłonem etc. Jednak ku naszemu zawiedzeniu lampa po pół minuty przestała się już świecić. Było widać wyładowanie pomiędzy dwoma elektrodami jednak tak słabe że nie było szans by oprawa tak się zaświeciła (jarzyły się na niebieski kolor) Po wyłączeniu i odczekaniu ok minuty i po ponownym włączeniu lampa już się zachowywała jak typowy stroboskop zrobiony na jednej LED z odrzutu (Wyładowania były mało intensywne i ciemne). Po kolejnym restarcie gdy łuk jeszcze próbował zaskoczyć to skakał po ściankach jarznika i kolejne 20 min próbowania odpalenia nic już nie dało. Nadmieniam jeszcze raz że statecznik był NOWY i nie był uszkodzony w żaden sposób. Podejrzewaliśmy elektrolity w przetwornicy jednak okazało się to, że niestety padł tranzystor. A szkoda gdyż po załączeniu oprawa normalnie odpalała i rozgrzewała się jak rtęciówka na sinusie sieciowym 50Hz, ewentualna różnica była niedostrzegalna gołym okiem, Podejrzewałem na początku że to zły przebieg który generuje jednak prostokąt(Lub zmodyfikowany sinus). Ale jakby nie było taka oprawa jest odbiornikiem indukcyjnym przez to prawdopodobnie przetwornica siadła.
Aha, zapomniałbym dodać statecznik był cichutki i lekko pomrukiwał (Ale tak samo zachowywał się w naturalnym dla niej zasilaniu. [230V AC 50Hz])
Pasja czyni nas wyjątkowymi