Strona 51 z 88
Re: Odpalanie opuszczonych opraw

Napisane:
22 listopada 2019, 23:16
przez matit1
Dobra akcja

Re: Odpalanie opuszczonych opraw

Napisane:
21 września 2023, 19:44
przez matit1
Czekamy zatem na próby odpalania kolejnych opraw
Re: Odpalanie opuszczonych opraw

Napisane:
2 kwietnia 2014, 13:53
przez MercuryFenix
A może spróbujemy znaleźć alternatywne źródła ?
może coś tańszego ?

Odp: Odpalanie opuszczonych opraw

Napisane:
2 kwietnia 2014, 16:06
przez MercuryFenix
Spokojnie... Zapytałem tylko czy jest jakaś alternatywa. Do odpalenia łyżki nie trzeba przecież 5kW, ale dobra już nie ważne.
Re: Odpalanie opuszczonych opraw

Napisane:
17 lutego 2016, 13:24
przez MercuryFenix
UPSy są chyba najlepsze, bo są tanie i łatwodostępne pozatym dają dużo lepszy przebieg niż te badziewia (Przetwornice samochodowe 12/230)

Na wyjście bez obciążenia daje 205-207V - trochę słabo, ale uwertura stereo zadziałała, więc pewnie po podłączeniu urządzenia daje te 210-230V
Z tym, że napięcie przy podłączaniu obciążenia spada, a nie rośnie

Re: Odpalanie opuszczonych opraw

Napisane:
19 lutego 2016, 09:31
przez MercuryFenix
Większość takich przetwornic niestety daje kwadrat, sprawdzaliśmy takie sprzęty w pracowni w szkole. A cena jest wyższa pewnie z racji większej mocy poprostu :/ Ja bym dalej przy UPS został

Re: Odpalanie opuszczonych opraw

Napisane:
22 lutego 2016, 15:23
przez MercuryFenix
Potwierdzam, lampa przez pierwsze pół minuty rozgrzewała się normalnie (Nadmienię że korzystaliśmy z nowej nieskompensowanej ORZ7/1) Lampa którą odpalaliśmy to Tesla RVLX250W ze średnim przebiegiem (Świeci normalnie, nie ma problemów z zapłonem etc. Jednak ku naszemu zawiedzeniu lampa po pół minuty przestała się już świecić. Było widać wyładowanie pomiędzy dwoma elektrodami jednak tak słabe że nie było szans by oprawa tak się zaświeciła (jarzyły się na niebieski kolor) Po wyłączeniu i odczekaniu ok minuty i po ponownym włączeniu lampa już się zachowywała jak typowy stroboskop zrobiony na jednej LED z odrzutu (Wyładowania były mało intensywne i ciemne). Po kolejnym restarcie gdy łuk jeszcze próbował zaskoczyć to skakał po ściankach jarznika i kolejne 20 min próbowania odpalenia nic już nie dało. Nadmieniam jeszcze raz że statecznik był NOWY i nie był uszkodzony w żaden sposób. Podejrzewaliśmy elektrolity w przetwornicy jednak okazało się to, że niestety padł tranzystor. A szkoda gdyż po załączeniu oprawa normalnie odpalała i rozgrzewała się jak rtęciówka na sinusie sieciowym 50Hz, ewentualna różnica była niedostrzegalna gołym okiem, Podejrzewałem na początku że to zły przebieg który generuje jednak prostokąt(Lub zmodyfikowany sinus). Ale jakby nie było taka oprawa jest odbiornikiem indukcyjnym przez to prawdopodobnie przetwornica siadła.
Aha, zapomniałbym dodać statecznik był cichutki i lekko pomrukiwał (Ale tak samo zachowywał się w naturalnym dla niej zasilaniu. [230V AC 50Hz])
Re: Odpalanie opuszczonych opraw

Napisane:
22 lutego 2016, 18:45
przez MercuryFenix
matit1 napisał(a):Zastanawia mnie to jak taki skok napięcia ma wpływ na komputer i monitor.
Raczej pomijalny, krótki skok napięcia nie powinien znacząco wpłynąć nawet na taką elektronikę

Re: Odpalanie opuszczonych opraw

Napisane:
23 lutego 2016, 17:29
przez MercuryFenix
Whites, a jak to wypada to pod względem kompensowanej oprawy ? Nie ma żadnych problemów ?
Jak się okaże że jest zwarcie to wybija zabezpieczenie i tyle, tak ? Nie trzeba tego nadzorować w żaden sposób ?
Re: Odpalanie opuszczonych opraw

Napisane:
23 lutego 2016, 18:49
przez MercuryFenix
No największym mankamentem jest zdecydowanie kompensacja, kondensatory są często padnięte i mogą powodować zwarcie, a jeśli tak już jest to oprawa nie odpali... :/