Strona 53 z 88

Re: Odpalanie opuszczonych opraw

PostNapisane: 26 czerwca 2019, 13:56
przez Michal
Zbity LRF 10/10 :D

Re: Odpalanie opuszczonych opraw

PostNapisane: 29 kwietnia 2014, 07:47
przez MRP200
W każdej oprawie macie przecież równolegle podpięty kondensator kompensacyjny, obstawiam, że to on załatwia te MOSFETY w przetwornicy. Po prostu urządzenie nie jest przystosowane do zasilania odbiornika o charakterze czysto pojemnościowym (zanim oprawa odpali, to dla źródła stanowi obciążenie pojemnościowe).

Re: Odpalanie opuszczonych opraw

PostNapisane: 6 maja 2014, 07:27
przez MRP200
Robicie off-topa.

Re: Odpalanie opuszczonych opraw

PostNapisane: 19 lutego 2016, 15:22
przez MRP200
A czy sprawdzał ktoś, jak zachowa się taka przetwornica z obciążeniem o charakterze czysto pojemnościowym :?: . A taka sytuacja typowo wystąpi podczas odpalania opuszczonej oprawy, jeżeli źródło nie zaświeci się (chociażby z powodu nadmiernego zużycia). Wtedy przetwornica będzie obciążona kondensatorem.

Re: Odpalanie opuszczonych opraw

PostNapisane: 21 lutego 2016, 20:20
przez MRP200
Niewielki agregat jest najlepszym rozwiązaniem. Waga agregatu jest na tyle względna, że spokojnie dwie osoby mogą go przenieść na odległość nawet kilkuset metrów, a czas pracy praktycznie ogranicza nam zapas paliwa. Wiadomo, że nie wszędzie da się podjechać samochodem na tyle blisko, żeby zasilać opuszczoną oprawę z przetwornicy korzystając jednocześnie z akumulatora samochodu.

Re: Odpalanie opuszczonych opraw

PostNapisane: 23 lutego 2016, 21:22
przez MRP200
Całkiem mały ten twój agregat Adamie. Fajna sprawa do wypraw na odpalanie nieczynnych opraw w terenie, w sytuacji, gdy trzeba trochę setek metrów przejść z buta. Przewody i potrzebne narzędzia zawsze można włożyć do plecaka.
Inna sprawa, że jak zamierzamy już odpalić jakąś od lat nieczynną oprawę, to najlepiej wybrać się tam najpierw w dzień i obadać teren oraz samą oprawę i słup, czy np. da się jakoś podłączyć pod przewody we wnęce słupowej.

Re: Odpalanie opuszczonych opraw

PostNapisane: 24 lutego 2016, 14:56
przez MRP200
Whites86 napisał(a):nie śmierdzi bo to czego nie spale, wylewam, po chwili wszystko odparowuje i nie czuć nic, ponadto nawet z cichym UPSem tez można wpaść ;) bo jak zaświecisz już taką oprawę to w końcu będzie ona oświetlać teren i będzie widać że coś się dzieje ;) chyba ze odpalasz w dzień co moim zdaniem mija się z celem

Dlatego zaleca się najpierw za dnia dobrze obadać teren. Problemem może też być lokalne penerstwo, które czasami w pobliskich krzaczorach lubi urządzać sobie wieczorne libacje.

Re: Odpalanie opuszczonych opraw

PostNapisane: 17 marca 2016, 08:01
przez MRP200
kamil napisał(a):Ciekawe ile tego prądu trafiło by na górę , przecież im dłuższy kabel i cieńszy tym większe straty .

Proponuję wziąć do ręki kalkulator i policzyć. Takie zadania liczy się w pierwszym semestrze technikum elektrycznego czy elektronicznego.

Re: Odpalanie opuszczonych opraw

PostNapisane: 26 marca 2016, 21:38
przez MRP200
Whites86 napisał(a):Obrazek

Jaki rodzaj silnika ma ten twój agregat, w sensie czy jest to dwusuw czy czterosuw :?:
Przeglądałem ostatnio allegro i są do kupienia za nieduże pieniądze małe agregaty o mocy wyjściowej około 1,5 kW, ale silniki mają dwusuwowe.

Re: Odpalanie opuszczonych opraw

PostNapisane: 26 marca 2016, 22:29
przez MRP200
Pytałem z ciekawości, kto pyta nie błądzi. Przymierzam się do kupna podobnego agregatu, może trochę większego. Największy wymiar nie przekracza 40 cm, waga około 18 kg.