Strona 54 z 88

Re: Odpalanie opuszczonych opraw

PostNapisane: 26 marca 2016, 23:15
przez MRP200
No Ja zapatruję się w tani agregat, do używania w terenie. Wiadomo w jakim celu. W okolicy jest kilka nieczynnych opraw, które warto byłoby odpalić. A zakładam wariant, że czasami sam będę musiał agregat donieść do celu.
Sam silnik dwusuwowy mnie nie przeraża. W końcu miałem motorower Komar2, więc wiem co to jest paliwo tzw. mieszanka.

Re: Odpalanie opuszczonych opraw

PostNapisane: 6 kwietnia 2016, 20:38
przez MRP200
Whites86 napisał(a): ....

nie chce tego ;) chce zlokalizować to miejsce bo może będą w końcu jakieś oprawy które będę mógł zasilić z agregatu :>

Jak będziesz jechał w najbliższym czasie do PWA to zabierz agregat i w końcu wpadnij do mnie w odwiedziny. Ostatnio w okolicy namierzyłem kilka nieczynnych łyżek, które tylko czekają na odpalenie. W sąsiedniej miejscowości są też nieczynne OURW na nieczynnym od lat przejeździe kolejowym (sama linia została już chyba nawet skreślona z ewidencji).

Re: Odpalanie opuszczonych opraw

PostNapisane: 9 kwietnia 2016, 21:00
przez MRP200
Agregat jak zwykle się sprawdził. Małe to, lekkie. A jaką daje przyjemność. Jak już uda się taką oprawę odpalić, to czyż nie chcielibyśmy sobie na nią przez kilka minut popatrzyć.

Re: Odpalanie opuszczonych opraw

PostNapisane: 9 kwietnia 2016, 21:31
przez MRP200
Co do przedłużacza, to do takich akcji kup sobie kosiarkowy taki ze 40 metrów. Ja od lat wożę taki w samochodzie, bo czasami przydaje mi się podczas wykonywania pomiarów. Do zasilania spawarki taki raczej się nie nadaje, ale do odpalania opraw w zupełności wystarczy.

Re: Odpalanie opuszczonych opraw

PostNapisane: 10 kwietnia 2016, 13:39
przez MRP200
Ja mam znacznie bliżej. Może wspólnie, kiedyś, (a może i kolega Utilizer da się namówić) zrobimy akcję odpalenia tej oprawy. A z racji że to blisko to przy okazji może spróbowalibyśmy odpalić od lat nieczynne łyżki na skwerze przy skrzyżowaniu Warszawska - Mogileńska.

Re: Odpalanie opuszczonych opraw

PostNapisane: 19 kwietnia 2016, 19:43
przez MRP200
Czyli w najbliższą sobotę spróbujemy wspólnie odpalić dawno zapomniane oprawy.

Re: Odpalanie opuszczonych opraw

PostNapisane: 19 kwietnia 2016, 20:08
przez MRP200
Na 13-14 mógłbym już być. Mogę być oczywiście wcześniej, ale myślę, że chyba nie ma takiej potrzeby. Tym bardziej, że gdyby udało się którąś z opraw odpalić za dnia, to można by najwyżej podjechać jeszcze raz, w drodze powrotnej i spróbować zrobić jakieś nocne zdjęcia.

Re: Odpalanie opuszczonych opraw

PostNapisane: 20 kwietnia 2016, 11:17
przez MRP200
Whites86 napisał(a):
MRP200 napisał(a):Na 13-14 mógłbym już być. Mogę być oczywiście wcześniej, ale myślę, że chyba nie ma takiej potrzeby. Tym bardziej, że gdyby udało się którąś z opraw odpalić za dnia, to można by najwyżej podjechać jeszcze raz, w drodze powrotnej i spróbować zrobić jakieś nocne zdjęcia.

no prędzej to nawet by mi zbytnio nie pasowało, 2 sprawa że tam gdzie pojedziemy to nie będzie droga powrotna ;) postaram się zrobić taki plan by wykorzystać dzień na maxa, interesuje cie zwiedzanie opuszczonych budynków ? bo przy okazji będąc w tych okolicach chciał bym coś zahaczyć

URBEX. Czemu nie. Wiele razy będąc na wizji lokalnej miałem chęć zajrzeć do opuszczonego budynku, tylko zawsze jest tak, że albo brakuje na to czasu, albo obiekt zbyt daleko od torów albo stacji.

Re: Odpalanie opuszczonych opraw

PostNapisane: 25 kwietnia 2016, 07:48
przez MRP200
Dorzucam swoją porcję zdjęć z sobotniej akcji odpalania opuszczonych opraw na pomorzu.
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Właśnie wtedy zaczęło coś dziwnego robić się z oprawami, które zaczęły robić zwarcie, więc szybko zostały wyłączone. Jednak po sprawdzeniu miernikiem żadnego zwarcia nie było, więc zaryzykowaliśmy ponowne odpalenia. Ja odpaliłem już tylko jedną oprawę na duecie. O dziwo, świeciła bez żadnych niespodzianek. Również pojedyncza oprawa, odpalana wcześniej z Adama agregatu, świeciła później bez zarzutu.
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Re: Odpalanie opuszczonych opraw

PostNapisane: 28 kwietnia 2016, 06:55
przez MRP200
Znaleźć słup z nieczynną oprawą, to jedno. Ale do odpalenia kwalifikuje się podejrzewam 20% z nich. Pomijając samą lokalizację, to niejednokrotnie na miejscu okazuje się, że albo LRF rozbity, albo oprawy zasilane linią napowietrzną i nie ma jak się do niej podłączyć. Albo przewody są tak poucinane w słupie, że nie ma jak się do nich podłączyć.