Strona 58 z 88

Re: Odpalanie opuszczonych opraw

PostNapisane: 18 lutego 2017, 22:22
przez MRP200
Niezła akcja.
Tylko nie pisz, że znów rozwaliło szarpak i nie było jak odpalić agregatu. W końcu na te ewentualności podczas ubiegło rocznej wyprawy byłeś przygotowany mając mój agregat.

Re: Odpalanie opuszczonych opraw

PostNapisane: 18 lutego 2017, 22:33
przez MRP200
Zapasowe szarpaki kol. Adam miał już podczas ubiegło rocznej wyprawy. Tym razem jak wyraźnie napisał zabrakło narzędzi, żeby szarpak wymienić. A trzeba tam odkręcić kilka śrub żeby zdjąć całą pokrywę. A ich usytuowanie sprawia, że popularnymi klapcążkami tego zrobić się nie da. Taka ilość śrub wynika z tego, że pokrywa szarpaka robi jednocześnie za kierownicę powietrza chłodzącego cylinder silnika agregatu.

Re: Odpalanie opuszczonych opraw

PostNapisane: 20 lutego 2017, 21:51
przez MRP200
Cierpliwości koledzy. Jak tylko Adam wróci do kraju i ochłonie z wyprawy to zasypie nas ilością fotek, że będzie co oglądać.

Re: Odpalanie opuszczonych opraw

PostNapisane: 21 lutego 2017, 21:47
przez MRP200
A co te kilka świetlówek tak dziwnie na żółtawo świeciły. Nie wyglądają na rury 2700 K :?:

Re: Odpalanie opuszczonych opraw

PostNapisane: 5 marca 2017, 04:38
przez MRP200
Michal napisał(a):
OUSF napisał(a):O co chodzi z tym prześwietlaniem kabla :?:

Prześwietlenie kabla to takie potoczne określenie sprawdzenia rezystancji izolacji i ciągłości żył w celu stwierdzenia braku zwarcia. W przypadku gdy zrobisz zwarcie na agregacie to efekt jest podobny jak bys go zablokował mechanicznie uniemożliwiając obracanie się wirnika prądnicy. Dlatego trzeba kable sprawdzać albo stosować dodatkowe zabezpieczenia ;)

Whites86 napisał(a):dzisiejsza udana akcja którą przeprowadziłem z MRP200, polecieliśmy na 2 agregaty, zasililiśmy 4 oprawy OURW250
w 1 przypadku prześwietliliśmy oryginalny kabel zasilający oprawę w 2 przypadku pociągnęliśmy 40 metrowy przedłużacz


Świetna akcja i rewelacyjne zdjęcia ;)

W tym przypadku zastosowaliśmy metodę bardzo uproszczoną. Na jednym końcu podłączyłem się miernikiem ustawiony w tryb ciągłości obwodu, a na drugim końcu, tam gdzie słup miał wyciętą całą tabliczkę, Adam zwierał ustaloną wcześniej parę żył kabla. Okazało się, że kabel ma przejście, więc była szansa odpalenia dwóch opraw z jednego agregatu. Przy dwóch kolejnych opraw użyliśmy już przedłużacza kosiarkowego długości 40 m.
Zdziwienie to mogło mieć pewne starsze małżeństwo wracające z wieczornej przechadzki, którym oświetliliśmy chodnik na dojściu do dawanego budynku stacyjnego (obecnie są tam mieszkania prywatne). Podejrzewam, że i tak skojarzyli, że to świeciło z tych dwóch "motorków". Tym bardziej, że na naszą akcję w międzyczasie około godz. 19 dojechało dwóch Adama kolegów z Urbeksu. Trochę pofocili, potem gadka szmatka, zeszło nam na tym z dobrą godzinę. A agregaty cały czas pracowały.
Natomiast w m. Skarszewy, już sami, najpierw zrobiliśmy szybką wizję lokalną. Sporo łych miało kompletnie rozbite LRF-y, ale w kilku były całe. Postanowiliśmy uruchomić tą, gdzie najbliżej da się podjechać samochodem, który trochę przysłoniłby naszą grzebaninę w słupie. Po sesji fotograficznej spróbowaliśmy jeszcze jeden słup, w gdzie w oprawie był rozbity LRF, ale jażnik mógł być jeszcze cały, ale po podaniu napięcia lipa. Dalszą akcję odłozyliśmy na nieokreślony termin.

Re: Odpalanie opuszczonych opraw

PostNapisane: 5 marca 2017, 19:23
przez MRP200
To ja pochwalę się swoją fotorelacją z sobotniej akcji w Sobowidzu i m. Skarszewy.
Na początek Sobowidz
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
A teraz Skarszewy
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Re: Odpalanie opuszczonych opraw

PostNapisane: 5 marca 2017, 19:52
przez MRP200
W Skarszewie byliśmy już koło godziny 21, więc za bardzo już nie chciało nam się próbować dalej odpalać kolejne oprawy. I tak do Tczewa zjechaliśmy koło 22. A pamiętaj, że Ja miałem jeszcze przed sobą drogę powrotną do domu - prawie 4 godziny jazdy.

Re: Odpalanie opuszczonych opraw

PostNapisane: 1 października 2017, 20:29
przez MRP200
Na tegorocznym zlocie w Warszawie udało mi się odpalić kilka opuszczonych opraw w samej Warszawie.
Pierwsza moja odpalona trumienka, i to z rastrem.
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Skoro dobrze poszło, to postanowiliśmy spróbować jeszcze z duetem kwadratówek, ale odpalanych pojedynczo. Oprawy wizualnie poszły na pełną moc, więc mogły mieć sprawną kompensację.
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Re: Odpalanie opuszczonych opraw

PostNapisane: 29 grudnia 2017, 22:48
przez MRP200
Whites86 napisał(a):
KaszeL napisał(a):Tylko z jakim spadkiem napięcia i efektywnie spadkiem mocy opraw :)

już ja mu odpowiednio podkręcałem obroty by zadnych spadków nie było ;)

Tyle, że jak podkręcałeś obroty, to podnosiłeś jednocześnie częstotliwość generowanego napięcia. Reaktancja dławików wzrosła wprost proporcjonalnie do wyższej częstotliwości a świetlówki i tak nie osiągnęły pełnej mocy.

Re: Odpalanie opuszczonych opraw

PostNapisane: 31 stycznia 2018, 11:03
przez MRP200
Też się tak domyślam, co sugeruje pozostałości jakby podium, na które skierowane są naświetlacze. Ostatnia fotka, to nietrudno zgadnąć, że to dawna sala gimnastyczna. Ale niech Adam rozwieje nasze wątpliwości.