Strona 2 z 6

Re: Linie kablowe

PostNapisane: 16 sierpnia 2015, 17:50
przez lampawls
Zawistak dzięki za porady :) a co do 3 faz-zrobiłem to po to,żeby można było sterować zdalnie oświetleniem[każdy obwód oświetleniowy jest rozdzielony na jedną fazę] :)

:arrow: elek jeśli chodzi o typ spawania-skrzynkę spawałem metodą MIG,poza tym potrafię spawać "normalną" spawarką,a chcialbym jeszcze ogarnąc spawanie gazowe i TIG :)

Re: Linie kablowe

PostNapisane: 16 sierpnia 2015, 19:22
przez Elektroservice
Jak dla mnie to nie ma co krytykować tak ostro spawów, bo jednemu przychodzi to łatwiej innemu trudniej, ja potrafię spawać tylko elektrodą otuloną i raczej nie tyle spawać co "klastrać", ale trzyma się fest i to jest najważniejsze, a jak spawy są brzydkie to szlifierka czyni cuda :twisted:
Chciałbym opanować spawanie TIGiem - świetna sprawa zwłaszcza w blacharstwie samochodowym, mój tata umie (wymieniał mi progi w samochodzie m.in) i wiem, że nie ma lepszego spawu niż z TIGa. Natomiast spawanie gazowe moim zdaniem raz, że bardzo trudne, dwa, że bardzo niebezpieczne a i ma sporo minusów.

Pozdrawiam :)

Re: Linie kablowe

PostNapisane: 16 sierpnia 2015, 20:58
przez zawistak
Witam,
Temat zszedł na boczny tor ;)
Spawanie gazowe niebezpieczne? Czemu? Trochę jak lutowanie palnikiem gazowym-tyle, że tutaj mamy acetylen+tlen.
Ma tą zaletę, że gazem dodatkowo można ciąć no i nie potrzeba zasilania ( w przypadku braku jakiegokolwiek).
A najlepszy spaw to spaw....termitowy. Aluminium + tlenek żelaza. To jest na amen.
Pozdrawiam
Zawistak

Re: Linie kablowe

PostNapisane: 16 sierpnia 2015, 21:49
przez elek
zawistak napisał(a):Witam,
Temat zszedł na boczny tor ;)
Spawanie gazowe niebezpieczne? Czemu? Trochę jak lutowanie palnikiem gazowym-tyle, że tutaj mamy acetylen+tlen.
Ma tą zaletę, że gazem dodatkowo można ciąć no i nie potrzeba zasilania ( w przypadku braku jakiegokolwiek).
A najlepszy spaw to spaw....termitowy. Aluminium + tlenek żelaza. To jest na amen.
Pozdrawiam
Zawistak

1. Acetylen jest materiałem wybuchowym i do tego potrafi w pewnych warunkach ulec trimeryzacji do benzenu co jest reakcją egzotermiczną i jak nagle butla zacznie się rozgrzewać to lepiej wiać :)
2. Tnie się tlenem, mieszanka z palnym gazem jest używana tylko do ogrzania stali do momentu gdy żelazo się zapali, potem palny gaz jest niepotrzebny, no i tlenem tnie się tylko stale nisko węglowe bo innych się nie da a jako gaz palny zwykle używa się mieszanki propan-butan.
3. Akurat spawy termitowe do najlepszych nie należą daleko im do spawania wiązką elektronów, laserem albo plazmą.

Re: Linie kablowe

PostNapisane: 17 sierpnia 2015, 12:14
przez zawistak
Witam,
Widzę elek, że dużo lepiej znasz się ode mnie więc raczej nie podejmę z Tobą dyskusji.
Można by tylko spytać czemu acetylen jest wg Ciebie sam z siebie subst. wybuchową? Na wikipedii czytam, ze przy odpowiednim ciśnieniu rozkłada się wybuchowo( czego nie wiedziałem). Więc chyba chodziło Ci o to. Natomiast jego mieszanka z powietrzem dopiero tworzy mieszaninę wybuchową, ale wymagającą bodźca termicznego do zajścia reakcji. Podobnie jak gaz ziemny bądź bardzo mocno rozdrobniona mąka ziemniaczana lub pył węglowy( inne są granice wybuchowości).
Pozdrawiam

Re: Linie kablowe

PostNapisane: 17 sierpnia 2015, 12:41
przez slaweklampy
Witam

Jeśli chodzi o spawanie gazowe to najważniejszą zaletą acetylenu jest wysoka wartość opałowa, co daje wysoką temperaturę spalania. Cząsteczki tego gazu zawierają dwa atomy węgla połączone wiązaniem potrójnym, przez co są mało stabilne chemicznie w porównaniu do węglowodorów nasyconych zawierających w cząsteczkach wiązania pojedyncze.

Wracając do elektryki. Myślę że można by zastosować skrzynkę żeliwną i obeszło by się bez spawania. ;)

Re: Linie kablowe

PostNapisane: 17 sierpnia 2015, 17:32
przez zawistak
Witam,
slaweklampy napisał(a):Jeśli chodzi o spawanie gazowe to najważniejszą zaletą acetylenu jest wysoka wartość opałowa, co daje wysoką temperaturę spalania. Cząsteczki tego gazu zawierają dwa atomy węgla połączone wiązaniem potrójnym, przez co są mało stabilne chemicznie w porównaniu do węglowodorów nasyconych zawierających w cząsteczkach wiązania pojedyncze.

I to powoduje, że węglowodory nasycone podlegają tylko reakcjom spalania i substytucji ;) A węglowodory nienasycone podlegają też reakcji addycji.
slaweklampy napisał(a):Wracając do elektryki. Myślę że można by zastosować skrzynkę żeliwną i obeszło by się bez spawania.

Szczerze mówiąc byłem pewien, że ta skrzynka żeliwna jest fabrycznie zrobiona. Dopiero potem zobaczyłem spawy i zrozumiałem, że autor zrobił ją sam.
Co do braku spawania to dopowiem, że można użyć kleju do metalu. Polecam dwuskładnikowy klej Dragona. Jak spoina zastygnie-to naprawdę widać, że jest solidna. Oczywiście nie wytrzyma jakiś kosmicznych naprężeń, ale do takiej skrzynki wystarczy. Takie kleje mogą mieć też zastosowanie przy produkcji innych urządzeń elektrycznych z metalu.
Pozdrawiam
Zawistak

Re: Linie kablowe

PostNapisane: 17 sierpnia 2015, 20:37
przez MRP200
Jak dla mnie, to prezentowane przyłącze przypomina typową prowizorkę na budowie, niż instalację do trwałego użytkowania.
Kabel zakopany na 20 cm, bo po co głębiej, jak z pół roku i tak trzeba będzie go wykopać.
System ochrony przeciwporażeniowej to jak nietrudno zauważyć TT, o wątpliwej skuteczności. A samo dawanie centralnej różnicówki na całą instalację, łącznie z odbiorami poza domem, to jak dla mnie szczyt oszczędności. Wszystko fajnie jak działa, ale jak z jakiś powodów RCD zaczyna się wyłączać, to zaczyna się potem bieganie, szukanie i ludzie wymyślają potem, że cuda im się dzieją w instalacji.
Złącze zaciskowe pochodzi z tabliczki słupowej, tylko dlaczego zaciski niczym nie osłonięte.
Sama skrzynka metalowa, powiedzmy, że się postarałeś, chciałeś uspawać zrobić samemu. Tylko,że jak dobrze tego nie pomalujesz farbą chlorokauczukową, to za rok-dwa skrzynka zacznie rdzewieć i efekt wyjdzie taki sobie. Osobiście jednak dałbym obudowę z tworzywa. Instalowałem kiedyś takie, które pełnią rolę skrzynek przyłączeniowych i stoją już ponad 10 lat. I nic się z nimi nie dzieje. Metalowe były by już pewnie w całości zardzewiałe.

Re: Linie kablowe

PostNapisane: 17 sierpnia 2015, 21:58
przez Utilizer
Jeśli dobrze to zabezpieczyć przed wodą to podziała. Nie ma co hejtować kolegi, bo widać że było to robione po kosztach z materiałów byle jakich dostępnych :P Ale Whites ma rację faktycznie dobra mała rodzielniczka na zewnątrz budynku zdała by sprawę, że Ci się chciało składać tą skrzynkę :roll:

Re: Linie kablowe

PostNapisane: 17 sierpnia 2015, 22:25
przez zawistak
Witam,
Utilizer napisał(a):Nie ma co hejtować kolegi, bo widać że było to robione po kosztach z materiałów byle jakich dostępnych

Też tak uważam, każdy kiedyś zaczynał i nie od razu robi się ładnie. Ważne żeby było bezpiecznie. Kolega weźmie sobie do serca mądre rady i następnym razem zrobi lepiej. Najważniejsze, że robi a nie tylko gada nie wiadomo o czym.
Pozdrawiam
Zawistak