Adam proszę uspokuj sie i nie denerwuj mnie taką fotą
Re: Izolatory
Napisane: 29 sierpnia 2010, 00:21
przez MRP200
Dawid, bez emocji. W mojej firmie pracownicy na moich oczach rozbijali takie izolatory, tylko po to, aby ostało się żeliwo z podstaw. Przy okazji dostało się też młotkiem STRADZIE. I co miałem zrobić. Raczej nic. Prędzej nabawiłbym się kolejnej ksywy "złomiarz".
Re: Izolatory
Napisane: 29 sierpnia 2010, 09:49
przez swietlik
dawidizolator napisał(a):Adam proszę uspokuj sie i nie denerwuj mnie taką fotą
Jak by co to wiem gdzie "leżą" przekładniki prądowe na napięcie 400kV Sami je demontowaliśmy. Wysokość przekładnika to jakieś 5 metrów ale sam izolator ma z 3,5m. Masz taki w kolekcji
Re: Izolatory
Napisane: 31 sierpnia 2010, 07:45
przez dawidizolator
hehe, mam izolator co ma 1,5 metra , takich gigantów nie mam miło by było taki mieć ;], tylko czym to przewieźć?
Re: Izolatory
Napisane: 6 września 2010, 14:57
przez dawidizolator
Dzięki Jorgus , izolatorek właśnie doszedł do mnie pocztą
Re: Izolatory
Napisane: 11 września 2010, 11:51
przez Whites86
wszystko na przemiał
Re: Izolatory
Napisane: 11 września 2010, 20:42
przez dawidizolator
kurde, znowu chcesz mnie załamać weź chociaż oszczędź prosze ze 2 LWP stojące i tego n-80 na pierwszej fotce w lewej stronie obrazu co jest przezroczysto-żółty, aa i skąd na drógiej fotce po prawej stronie izolator ITP-3 telefoniczny w energetyce?!
Re: Izolatory
Napisane: 7 listopada 2010, 21:42
przez amisiek
stare, pospolite, a działa
Re: Izolatory
Napisane: 8 listopada 2010, 20:41
przez dawidizolator
Bardzo ładna N-80-dziesiątka.
Re: Izolatory
Napisane: 8 listopada 2010, 20:55
przez bartek380V
Oj zbieralo sie zbieralo. Zwykle to wiedzialem gdzie byly remontowane linie nn , szedlem tam i szukalem izolatorow itp. Czasem niestety nie udalo sie odkrecic izolatora bo byl mocno sklejony przez pakuły z łojem a nie mogłem liczyc na pomoc kogos innego. Marzeniem bylo znalezc slup z oprawa i ja zabrac. Pewnego razu na odludziu znalazlem pogruchotana OURW 2250 z kawalkiem odcietego slupa drewnianego i izolatorow. Nie zabralem jej bo grozilo to narazeniem sie na nieprzyjemnosci. Kurde moglem chociaz dlawik zabrac bo lampy juz chyba nie bylo. Pozniej kolo samego mojego domu lezala LYzka 400W ale za porozumieniem z energetykami odkrecilem tylko sprawna lampe. Jest to LRF z 1988 a jarznik nie jest bardzo okopcony. MYSLALEM NA POCZATKU ZE pracowala na dlawiku 250W ale to jednak byl 400W. Lampa nadal dobrze swieci.