Strona 33 z 63

Re: Winda korbowa do opuszczania opraw na przewieszkach

PostNapisane: 24 lutego 2009, 00:45
przez cieszyn
Ale zanim Manner zrobi zdjęcia duetowi windek, ja pokażę, co się kiedyś korbiło w Anglii

Otóż do pierwszych lamp gazowych zasilanych z własnego źródła, stosowano i przewieszki i pastorały - i to nawet podwójne:

zobaczcie sami -


Obrazek

Obrazek

Re: Winda korbowa do opuszczania opraw na przewieszkach

PostNapisane: 25 lutego 2009, 00:24
przez Michal
Swietne,jak na swój wiek wygląda to dosyć nowocześnie.

Re: Winda korbowa do opuszczania opraw na przewieszkach

PostNapisane: 25 lutego 2009, 00:33
przez cieszyn
Michal napisał(a):Swietne,jak na swój wiek wygląda to dosyć nowocześnie.


Tak. Dla mnie rewelką jest to, ze taki słup miał 2 oprawy opuszczane na lince, więc były chyba tez 2 mechanizmy zwijarkowe?

Od autora strony w Anglii mam zapewnienie, że jak znajdzie kolejne foty, to da mi znać mailem, piszę już z autorami 2 różnych stron w Anglii, gdzie coś można się w temacie korbowym doszukać :D - ale ja sobie poczekam, oj, poczekam na nowości i rewelacje

Re: Winda korbowa do opuszczania opraw na przewieszkach

PostNapisane: 25 lutego 2009, 00:45
przez Michal
A może to był jeden mechanizm i obie oprawy zjeżdzały jednocześnie :?: Jestem ciekaw jak był rozwiązany problem zasilania gazem tych opraw:?:Nie widać tam żadnego sprzęgła czy zaworu.

Re: Winda korbowa do opuszczania opraw na przewieszkach

PostNapisane: 25 lutego 2009, 09:18
przez Edziu
Cieszyn z własnego źródła, tzn. lampy te miały wbudowany pojemnik wewnątrz oprawy, swoja droga linki bardzo dobrze widać, nie miały żadnego zabezpieczenie, ktoś dla jaj mógłby ja przeciąć.A porawy przypominają bardzo skrócone OUSFy

Re: Winda korbowa do opuszczania opraw na przewieszkach

PostNapisane: 25 lutego 2009, 13:41
przez qba
Też mi ciężko uwierzyć, że to oprawy gazowe. Na pierwszy rzut oka wyglądają jak jakieś stare oprawy na SOXy.

Re: Winda korbowa do opuszczania opraw na przewieszkach

PostNapisane: 25 lutego 2009, 23:36
przez cieszyn
Edziu napisał(a):Cieszyn z własnego źródła, tzn. lampy te miały wbudowany pojemnik wewnątrz oprawy, ...y
no przecież ja napisałem, że z własnego źródła :lol:


PS - Manner- gdzie są te zdjęcia duetów wind korbowych :!: :?: :!: :?: :!: :?: :P

Re: Winda korbowa do opuszczania opraw na przewieszkach

PostNapisane: 26 lutego 2009, 09:09
przez Edziu
No ale jak z własnego źródła, to max jedną noc poświeciły, a wtedy przychodził latarnik, z kluczem, i spuszczał oprawę, na ziemię używając windki tak? :D :D

Re: Winda korbowa do opuszczania opraw na przewieszkach

PostNapisane: 26 lutego 2009, 22:56
przez cieszyn
Edziu napisał(a):No ale jak z własnego źródła, to max jedną noc poświeciły, a wtedy przychodził latarnik, z kluczem, i spuszczał oprawę, na ziemię używając windki tak? :D :D


Tego nie wiemy na jak długo wystarczało im gazu
Poza tym ja podejrzewam, że w tych oprawach też był rodzaj sprzęgła, tyle że nie elektrycznego. Być może jak oprawa dojeżdżała do samej góry, to zczepiała się z jakimś zaworem gazowym, czymś jak dzisiejsza szybkozłączka i wtedy lampa ssała gaz ze słupa, czyli z instalacji rozsyłowej umieszczonej pod drogą.

Re: Winda korbowa do opuszczania opraw na przewieszkach

PostNapisane: 26 lutego 2009, 23:02
przez cieszyn
Tak cieszyn, dobrze kombinujesz. Sprawdziłem to:

Pod tymi zdjęciami, które przedstawiłem wyżej są na stronie takie opisy:

The lamps have raising and lowering gear which utilised a gas connection which rotated up a spiral to unlock and allow the lamp to be lowered to the ground.

A oto tak na szybko moje tłumaczenie:

Lampy te mają podnoszący i obniżający mechanizm, który wykorzystywał wyłącznik dopływu gazu zamykany przez obracającą się w górę spiralę, pozwalając lampę obniżyć do podstawy

W sumie to kolejna rewelacja! Oto dochodzi kolejny, rozpoznany element - sprzęgło gazowe :o :o :shock:

(czym mnie jeszcze, w mordę jeża, te windki zaskoczą :?: :lol: :x :shock: :o :D ;) )