Wczoraj w robocie wymieniałem żarnik w halopaku Kanlux oświetlającym spama
Kanlux to też straszny szajs, trzeba ostrożnie rozkręcać i równie ostrożnie skręcać by nie urwało się ucho trzymającę ramkę szyby (to plastik), oprawka samego żarnika to też shit, niby ma wytrzymać 500W, a te blaszki są zaniebieszczone od współpracy z 300W żarnikiem

W poprzedniej firmie jako oświetlenie na robocie używaliśmy halopaków kanluxa na statywach i przenośnych, jeden nie miał w ogóle ramki i szyby, w drugim samoczynnie pękło ucho trzymającę ramkę. Często można zauważyć takie halopaki z ramką naprawianą za pomocą cienkiej blachy, albo przymocowaną drutem
