Strona 22 z 68

Re: Oświetlenie wind i klatek schodowych

PostNapisane: 16 października 2010, 15:37
przez DocBrown
FOX napisał(a):Możliwe że jakiś sposób i na te oprawy by ktoś znalazł... jednak samo wyszarpywanie klosza może wzbudzić pewne zainteresowanie pozostałych mieszkańców że dana osoba coś niszczy i też to w jakiś sposób zniechęca do takich działań. W kilku klatkach takie oprawy wiszą już kilka lat i nikt w nich nic nie niszczy i są w ogólnie dobrym stanie.


Złodziej żarówek na pewno nie ukradnie żarówki jak ktoś patrzy :P
Wyszarpanie klosza z tej leny zajmuje mniej czasu niż odkręcenie go od WOSa albo SOPSa, instalowałem takie badziewie u siebie i wiem co mówie :roll:

P.S. Chyba w tej kotłowni zawiesze WOSa :twisted:

Re: Oświetlenie wind i klatek schodowych

PostNapisane: 16 października 2010, 15:51
przez qba
Między innymi z powodu kradzieży wkręcano na klatkach w wieżowcach 25tki, ale to niewiele pomagało bo i tak znikały. U mnie na niektórych pojawiły się oprawy na świetlówki PL, ale przy włącznikach czasowych nie ma to sensu, bo by świetlówki szybciej padły. Tam gdzie się pojawiły, zrezygnowano z czasowych i świeca całą noc. Z kolei wkręcanie jakichkolwiek chińskich kompaktów to kretynizm.

Re: Oświetlenie wind i klatek schodowych

PostNapisane: 16 października 2010, 16:45
przez mateusz
Co do planów remontowych to spółdzielnia od dwóch lat prowadzi remonty generalne klatek (niektóre nie były nawet malowane z 20 lat) i jednym z punktów remontu jest wymiana osprzętu elektrycznego - wymieniają wszystkie przełączniki często nawet nowe, które ludzie sobie zamontowali do dzwonka - ot pewnie żeby zachować jednolity wygląd klatki :roll: i oprawy rónież..

Re: Oświetlenie wind i klatek schodowych

PostNapisane: 16 października 2010, 17:05
przez DocBrown
mateusz napisał(a):Co do planów remontowych to spółdzielnia od dwóch lat prowadzi remonty generalne klatek (niektóre nie były nawet malowane z 20 lat) i jednym z punktów remontu jest wymiana osprzętu elektrycznego - wymieniają wszystkie przełączniki często nawet nowe, które ludzie sobie zamontowali do dzwonka - ot pewnie żeby zachować jednolity wygląd klatki :roll: i oprawy rónież..


Czysta głupota :evil:
W przypadku jak ktoś kupi sobie drogi, porządy włącznik np Legrand albo Berker, albo nawet Kontakt Simon to spółdzielnia mu go wymieni i znając życie na jakąś badziewną tanizne np Elda Bingo :evil:
Gdyby mi podmienili porządny, zainstalowany przeze mnie włącznik na badziew to bym sie mocno zdenerwował i zarządał od Spóldzielni zwrotu kosztów włącznika.

Re: Oświetlenie wind i klatek schodowych

PostNapisane: 16 października 2010, 19:39
przez FOX
Przełączniki wymieniają zazwyczaj na firmy Ospel....
Nie pamiętam już ale chyba nowe dzwonkowe które są w dobrym stanie i widać że są nowe zostawiają jednak pewien nie jestem.
Co do zwrotu za wymieniony nowy łącznik należący do mieszkańca bloku należy rozważyć co jest własnością mieszkańca a co własnością spółdzielni. Ja to widzę tak że to co jest na zewnątrz mieszkania jest własnością spółdzielni, jeżeli mieszkaniec wymieni taki łącznik to nie może mieć pretensji że jest ponownie wymieniony

Re: Oświetlenie wind i klatek schodowych

PostNapisane: 16 października 2010, 21:16
przez Whites86
sam przycisk jest wlasnoscią mieszkanca, spoldzielnia nie ma prawa ani nawet obowiązku go wymieniać :roll: co innego sie tyczy wlacznikow swiatla na klatce

Re: Oświetlenie wind i klatek schodowych

PostNapisane: 16 października 2010, 22:48
przez MRP200
Mój znajomy jak przeprowadził się do bloku, to na półpiętrze "przy okazji" wymienił wyłącznik do światła na taki z podświetlaniem. Tylko po to, aby przypadkiem nie dzwonili mu bez powodu do mieszkania. Wydaje się wam, że to jakaś rozrzutność. Wystarczy policzyć, ile niejeden z Nas przez miesiąc "przepije i przepali".

Re: Oświetlenie wind i klatek schodowych

PostNapisane: 17 października 2010, 08:44
przez CDM
Utilizer napisał(a):
CDM napisał(a):Tak, ale jeżeli są montowane świetlówki z gorącym zapłonem?? To już 3 lata, jak montowaliśmy pierwsze sztuki na klatkach schodowych i nic się z nimi nie dzieje, a przy tym jest kilkakrotnie razy jaśniej :!: Montaż zwykłych świetlówek ze starterami, albo kompaktów, to faktycznie nieciekawy pomysł, ale takie zwykłe żarówy to już chyba relikt bolszewickiej przeszłości. Ja w każdym razie mam już trochę dość widoku tych burych klatek, oświetlonych kagankami 25W , po jednym na każdym piętrze.

A że tak zapytam z ciekawości - za PRL-u też zawsze wkręcali 25W ?
Bardzo różnie, z tego, co pamiętam, to nawet 15tki, zawsze poganiałem tatę, żeby wkręcił jakąś 40tkę na klatkę, zanim przyjdzie dozorca i wsadzi tam jakieś badziewie.

MRP200 napisał(a):Mój znajomy jak przeprowadził się do bloku, to na półpiętrze "przy okazji" wymienił wyłącznik do światła na taki z podświetlaniem. Tylko po to, aby przypadkiem nie dzwonili mu bez powodu do mieszkania. Wydaje się wam, że to jakaś rozrzutność. Wystarczy policzyć, ile niejeden z Nas przez miesiąc "przepije i przepali".

Słusznie. Przy remoncie klatek schodowych, tam, gdzie wymienialiśmy oprawy, zmienialiśmy tez cały osprzęt wg. tego samego "klucza", o którym mówił MRP200.. W tych blokach dodatkowo jest pewne udogodnienie, które polega na tym,że każdy mieszkaniec światło na klatce, może zapalać już w mieszkaniu

Re: Oświetlenie wind i klatek schodowych

PostNapisane: 17 października 2010, 10:48
przez Whites86
ja to zawsze wkręcalem minimum 75W najczęsciej po 100W :roll: bo nawet z 40W bylo naprawde ciemno na korytarzu, dlatego zrobilem sobie maly zapas setek ktore wkrecam tylko na korytarz ;)

Re: Oświetlenie wind i klatek schodowych

PostNapisane: 17 października 2010, 12:28
przez CDM
Tak, ale kiedyś żyliśmy w tak bezsensownych czasach,że nawet 40tka na klatce robiła wrażenie. 15tki w plafonierach z dość dużymi, mlecznymi kloszami świeciły gorzej, niż kot ślepiami. Nie dość,że pod blokiem świecił tylko 1 OZPR z ośmiu,na uliczce osiedlowej świeciła co któraś łyżka, światła przed klatkami nie działały, o numerkach nie wspomnę, to wchodząc do klatki pierwsza plafoniera nie świeciła (ten stan trwał kilka lat), a pozostałe się tylko tliły. Dobrze,że chociaż w domu miałem świetlówkę, gdzie mogłem się odstresowywać.

Obrazek