Strona 1 z 2

Symptomy zużycia lampy

PostNapisane: 13 grudnia 2010, 16:58
przez amisiek
W przypadku lamp rtęciowych, lampa długo używana bardzo mocno traci strumień świetlny. Końcowym etapem jest zielonkawe zabarwienie emitowanego światła, zaraz potem następuje miganie. Ponieważ LRF jest pokryty luminoforem, nie można w łatwy sposób zauważyć zaczernienia jarznika.
Lampa metalohalogenkowa w miarę eksploatacji traci strumień, jarznik stopniowo się zaczernia. Występuje przesunięcie barwy ku zieleni. Po dalszej eksploatacji pojawiają się problemy z zapłonem.
Standardowe lampy sodowe kończą żywot w ten sposób, że zaczyna się cykliczne zanikanie wyładowania, w miarę wzrostu spadku napięcia na jarzniku. Lampa taka startuje normalnie, a następnie po nagrzaniu, przestaje świecić. Po wystygnięciu, TUZ może taką lampę ponownie odpalić i cały proces powtarza się. W przypadku lamp WLS albo SON, w miarę używania pojawia się pzresunięcie barw w kierunku różowego, ponadto można zauważyć zaczernienie jarznika. W lampach Hg Free, zaczernienia nie obserwuje się.
Kto uzupełni i poprawi?

Re: Symptomy zużycia lampy

PostNapisane: 13 grudnia 2010, 17:57
przez Whites86
dodam tylko ze niektore LRFY potrafią świecic kilkukrotnie dluzej niz zaklada producent tyle ze ich strumien swietlny jest tak slaby ze nieoswietlają nic oprocz komory lampowej w oprawie, przy czym maja taki sam pobór mocy co lampy nowe

Re: Symptomy zużycia lampy

PostNapisane: 13 grudnia 2010, 18:12
przez qba
MH świecą ciemniej, ale już na samym końcu żywota. Nie ma takiego spadku strumienia jak w rtęciówkach. Sodówka potrafi gasnąć i zapalać się nawet kilka miesięcy. Widziałem tez sodówki całkowicie sczerniałe, sam mam taką jedną.

Re: Symptomy zużycia lampy

PostNapisane: 13 grudnia 2010, 18:14
przez Whites86
qba napisał(a):MH świecą ciemniej, ale już na samym końcu żywota. Nie ma takiego spadku strumienia jak w rtęciówkach. Sodówka potrafi gasnąć i zapalać się nawet kilka miesięcy. Widziałem tez sodówki całkowicie sczerniałe, sam mam taką jedną.

dodam mala poprawke ;)
takie WLSy potrafią tak migać nawet pare lat, obserwowalem jedną lampę ktora swiecila mi w okno, jak sie wprowadzilem tam juz gasla, mieszkalem tam 4 lata i krutko przed moją wyprowadzką ja wymienili, 4 lata gasla i zapalala sie co noc, kto wie ile czasu przed tem tak robila :roll: z tym ze rowniez i u niej widoczny byl dosc mocno spadek strumienia

Re: Symptomy zużycia lampy

PostNapisane: 15 grudnia 2010, 09:53
przez elektryk
Sodówki chyba SON-T nie popsują się tak odrazu... Najpierw lampa świeci na różowo i spada strumień (w przypadku mojej ulicy Ledy OUSc/S 100 dawały tyle światła co 70W), potem zaczyna się dyskoteka. Po jakimś czasie dyskoteka ustępuje i lampa świeci na różowawo. I akurat wtedy jak jest kontrol przez monterów, to ją przegapują bo świeci... :x Na samym końcu przez dłuższy czas lampa tak miga, że nie osiąga barwy pomarańczowej, cyklicznie co kilkaaście sekund. Były też przypadki że lampa cyklicznie migała bez przerwy co 2 sekundy i nie gasiła się całkowicie. Powód :?: :arrow: Nie uszkodzenie lampy, a nie dokręcenie jej :P

Re: Symptomy zużycia lampy

PostNapisane: 15 grudnia 2010, 15:07
przez Utilizer
elektryk napisał(a):Na samym końcu przez dłuższy czas lampa tak miga, że nie osiąga barwy pomarańczowej, cyklicznie co kilkaaście sekund.

Tak, w okolicy jest ostatnio tak zepsuta sodówa. Zapalała się i świeciła kilka minut zimnym światłem koło 6500k. Prawie tak mocno jak LRF 125W. Obecnie jednak już tylko pulsuje, aż w końcu padnie

Re: Symptomy zużycia lampy

PostNapisane: 15 grudnia 2010, 16:24
przez elektryk
Utilizer napisał(a):
elektryk napisał(a):Na samym końcu przez dłuższy czas lampa tak miga, że nie osiąga barwy pomarańczowej, cyklicznie co kilkaaście sekund.

Tak, w okolicy jest ostatnio tak zepsuta sodówa. Zapalała się i świeciła kilka minut zimnym światłem koło 6500k. Prawie tak mocno jak LRF 125W. Obecnie jednak już tylko pulsuje, aż w końcu padnie


Może jeszcze na końcu zaświeci normalnie ale na różowo i dopiero śmierć :mrgreen: Pulsująca SON-T 100W daje światło właśnie takie jak LRF 125W.

Re: Symptomy zużycia lampy

PostNapisane: 15 stycznia 2011, 22:10
przez MRP200
Ja natomiast codziennie mijam oprawę ze zużytą sodówką, która obecnie świeci jak MH 35 W.

Re: Symptomy zużycia lampy

PostNapisane: 15 stycznia 2011, 22:13
przez Kwazor
Standardowe lampy sodowe kończą żywot w ten sposób, że zaczyna się cykliczne zanikanie wyładowania, w miarę wzrostu spadku napięcia na jarzniku.

Wzrost spadku no to ciekawe ;)

Powinno być w miarę nagrzewania się lampy występuje wzrost napiecia na elektrodach wyładowczych aż dławik nie jest w stanie wystabilizować napięcia lampy po czym gaśnie.( ze wzgledu na rosnący opór wewnetrzny w lampie )

Z mojego doswiadczenia soda 75W : Lampa zdrowa ( moze zostało jej 30% zycia ) napiecie na elektrodach 110V lampa zużyta : start 115V po nagrzaniu 155V i zgaśnięcie.

Re: Symptomy zużycia lampy

PostNapisane: 15 stycznia 2011, 22:26
przez amisiek
Patrz: spadek napięcia. W miarę wzrostu tej wartości, czyli napięcia na lampie, zbliża się do maksymalnego napięcia dostarczanego przez układ zapłonowy. Gdy napięcie dostarczane przez sieć i szeregowo włączony statecznik nie wystarczy do utrzymania wyładowania, lampa przestaje świecić. Po ochłodzeniu, układ zapłonowy ponownie uruchamia lampę i cały cykl się powtarza.
Bardziej skomplikowane układy zapłonowe wykrywają to zjawisko i kończą podejmowanie próby odpalenia zużytej już lampy. Po ponownym załączeniu zasilania, układ zapłonowy odpali lampę, ale po zgaśnięciu wyładowania, nie będzie ono wielokrotnie ponownie wznawiane. Niektóre oprawy posiadają sygnalizację uszkodzenia lampy.
Lampa sodowa kończy żywot ze względu na utratę sodu wewnątrz jarznika, rozszczelnienia lub zużycia elektrod. Sód jest bardzo reaktywny i właśnie dlatego bardzo trudno było wyprodukować lampy sodowe wysokociśnieniowe, problemy rozwiązano dopiero za pomocą jarznika z tlenku glinu, przy czym należało rozwiązać jeszcze sporo problemów związanych z umieszczeniem elektrod i wykonaniem przepustów. Sód w tych warunkach jest tak reaktywny, że reaguje nawet z tlenkiem glinu z obudowy jarznika. Między innymi dlatego nie można było wykorzystać jarzników kwarcowych do lamp sodowych - szkło było niszczone w niesłychanie szybkim tempie.
Niskoprężne lampy sodowe nie wykazują tego zjawiska wygaszania i zapalania - w przypadku zużycia albo nie odpalają w ogóle, albo nie przechodzą do świecenia pełną mocą, świecąc czerwonawo i znacznie słabiej.