No niestety, trudno się nie zgodzić z wypowiedziami kolegów. Sam u siebie dużo obserwuję, a także na bieżąco wpadają mi różne sodówki ze świeżej produkcji i obecne lampy Philipsa i Osrama to tylko i wyłącznie chińszczyzna marnej jakości, która trwałością i jakością wykonania nie dorasta do pięt wcześniejszym europejskim lampom. W szczególności chyba najgorsza jest moc 70W, obecne chińskie Philipsy potrafią zdychać w mniej, niż rok, Osramy także wypadają już cienko. Po kilku miesiącach eksploatacji lampy te mają już strasznie zaczernione jarzniki, do tego często można na nich uświadczyć defekty w postaci krzywo założonych trzonków, czy jarzników osadzonych tak, że z osią nie mają nic wspólnego. Z tym, że akurat u Philipsa to w sumie wszystkie te nowsze 70W uważam za nieudane, biorąc pod uwagę ich marną konstrukcję wsporczą, która jest wyjątkowo nieodporna na wszelakie drgania i potrafi ulegać uszkodzeniom nawet w przypadku montażu oprawy na dłuższym wysięgniku. Z moich obserwacji, ostatniego belgijskiego miałem z 2023 roku, a od tego momentu jest chińszczyzna, choć akurat te ostatnie belgijskie też już często były dość niechlujnie wykonane. Raczej nie ma co się łudzić, aby taka marna jakość w czasach oświetlenia LED była zupełnym przypadkiem
Dla kontrastu, Philipsy jeszcze będące z poprzedniej dekady, w szczególności z tej serii Apia Plus Xtra były całkiem niezłe. Te słabsze 70W czy 100W potrafiły świecić po około 6-7 lat, a mocniejsze wytrzymywały nawet i dłużej. Jeszcze większą rewelacją były stare Osramy ze Słowacji i Niemiec, które mimo dopisku 4Y osiągały bardzo często niesamowicie zawrotne wyniki, nieraz świecąc ładnych kilkanaście lat, co jest bez totalnego porównania względem obecnych chińskich lamp.
Teraz to odnoszę takie wrażenie, że z lamp tych nowszych to chyba najlepiej wypada GE/Tungsram. Są bardzo solidnie wykonane (wszystkie wattaże, nawet te o mocy 50-70W mają konstrukcję zaczepioną na cycku, a także ogólnie maja dość grube szkło i solidne doprowadzenia). Całkiem sporo świeci ich w oprawach w moim rejonie, szczególnie tych pod marką Tungsram i naprawdę służą dobrze, świecąc już nieraz po kilka dobrych lat. Z tym, że coś słyszałem, że zakład na Węgrzech został zamknięty i w sumie to już te lampy się teraz przestały pojawiać, więc chyba już więcej tego nie będzie

Helios WLS City też są raczej całkiem niezłe - powiem szczerze, że przekonują mnie zdecydowanie bardziej od obecnych markowych lamp. Może przykład podparty jedną sztuką nie jest zbyt miarodajny, ale obok mnie taki 100W przeświecił aż 7 lat, kończąc swoją eksploatację wymianą oprawy na LED. Wprawdzie pod koniec miał już różowy zafarb, więc pewnie niebawem by zakończył swój żywot, lecz i tak uważam, że jak na obecne lampy jest to naprawdę super wynik. Do tego warto mieć na uwadze, iż w różnych miejscach w terenie świeci ich więcej w różnych mocach i też dobrze sobie radzą, a do tego można nabyć je w zdecydowanie przystępniejszej cenie od obecnych lamp "renomowanych" producentów. Lampy współczesnego Polamp Warszawa, szczególnie seria WLS-TC Plus także zdają się być bardzo dobre, bo niejednokrotnie spotykałem sztuki, które świeciły wiele lat, z reguły kończąc swoją eksploatację modernizacją oprawy, lecz tych to akurat już niestety nie ma dostępnych z bieżącej produkcji
Marcin napisał(a):To prawda. Współczesne "markowe" lampy są dość niskiej jakości i raczej każdy się zgodzi, że ta jakość nie bez powodu drastycznie spadła.
Niedawno potrzebowałem zgromadzić lampy o parametrach pracy możliwie znamionowych. Wykonałem pomiary wielu sodówek i wyszło, że większość tego co mam, wybiega dosyć mocno parametrami pracy poza znamionowe. Przykładowo sodóweczki Philips SON-T Apia Plus Xtra 250W za dławikiem osiągały moce około 300W. Wiadomo - jest to powiązane z wprowadzanymi do nich usprawnieniami, ale kosztem żywotności. Dodać do tego celowe pogorszenie jakości i nie ma się co dziwić, że pada jak muchy. Starsze Polamp Warszawa WLS-TC miały już za to książkowe parametry, okolice 255W za dławikiem.
Cóż... wyższa skuteczność świetlna też musi zostać w jakiś sposób uzyskana, szczególnie w przypadku lamp projektowanych na ten sam osprzęt, co dotychczasowe rozwiązania

Choć akurat wydaje mi się, że ta seria mimo wszystko ma ciut lepszą trwałość od podstawowej tańszej pia plus.
Jednak mimo wiadomej jakości obecnych lamp wyładowczych, nie jest to żadną tajemnicą, iż ledowe zamienniki pokroju plastikowego
smoczego jaja także bardzo często ani nie grzeszą trwałością, ani nie mają zbyt wysokiej skuteczności świetlnej, za to kosztują zdecydowanie więcej od sodówek

Lubię klasyczne oprawy do lamp sodowych.