Strona 45 z 147

Re: Latarnie świecące w nocy

PostNapisane: 7 września 2008, 22:44
przez kamelsux
Niestety statywu nie mialem wiec musialem sobie radzic za pomoca ziemi i ławki :D:
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Re: Latarnie świecące w nocy

PostNapisane: 7 września 2008, 22:52
przez cieszyn
:o :o :o :mrgreen: :o :o :o

Za te 1-sze dwa zdjęcia dostałbyś nagrodę na konkursie fotograficznym, może wyślij je gdzieś ?

Dla mnie: R E W E L A C J A !

Re: Latarnie świecące w nocy

PostNapisane: 7 września 2008, 22:55
przez Michal
Super fotki :!: ,nasz najlepszy forumowy fotograf nocny-Paweł ma konkurencję na forum :D

Re: Latarnie świecące w nocy

PostNapisane: 7 września 2008, 22:59
przez cieszyn
Michal napisał(a):Super fotki :!: ,nasz najlepszy forumowy fotograf nocny-Paweł ma konkurencję na forum :D


To tylko z pożytkiem dla poziomu forum :D

Re: Latarnie świecące w nocy

PostNapisane: 7 września 2008, 23:26
przez kamelsux
osobiscie nie uwazam ze to jakies super zdjecia. moze dlatego ze fotografia (ogolnie) interesuje sie od ok 14-15 lat. Jestesmy w dobie cyfrowek gdzie kazdy cos takiego zrobi majac nawet tani sprzet (to jest robione za pomoca Canona SX100). Problem pojawia sie jezeli chcemy to powtorzyc na analogu. Ja uczylem sie wlasnie na analogu (najpierw ruskie Lomo, pozniej Practica MTL50 i Nikon F75). Co jest najwazniejsze w zdjeciach nocnych? Jezeli chcemy robic zdjecia nieruchomych przedmiotow to wybieramy jak najmniejsze ISO (w tym wypadku ISO80) poniewaz im wieksze tym wieksze pozniej jest ziarno (w fotografi cyfrowej szum). Nastepnie ustawiamy sobie czas i przeslone. Dlatego jedyne wymaganie co do aparatu to mozliwosc pracy manualnej ew. preselekcji czasu lub przeslony. I to w sumie tyle. Polecam poeksperymentowac. Przeslona minimalna na poczatek, ISO80-200 i czasy od 0.5s i w góre:) I najwazniejsze .. mimo ze aparat np. posiada stabilizator to i tak to nic nie da .. potrzebny jest statyw:) ew. ziemia lub ławka :)

Re: Latarnie świecące w nocy

PostNapisane: 7 września 2008, 23:41
przez Paweł
:D No fajne fotki :) Szkoda że w tych Aurisach nie ma metalohalogenków jak w u nas...

Re: Latarnie świecące w nocy

PostNapisane: 7 września 2008, 23:46
przez cieszyn
kamelsux napisał(a):osobiscie nie uwazam ze to jakies super zdjecia. moze dlatego ze fotografia (ogolnie) interesuje sie od ok 14-15 lat. Jestesmy w dobie cyfrowek gdzie kazdy cos takiego zrobi majac nawet tani sprzet (to jest robione za pomoca Canona SX100). Problem pojawia sie jezeli chcemy to powtorzyc na analogu. Ja uczylem sie wlasnie na analogu (najpierw ruskie Lomo, pozniej Practica MTL50 i Nikon F75). Co jest najwazniejsze w zdjeciach nocnych? Jezeli chcemy robic zdjecia nieruchomych przedmiotow to wybieramy jak najmniejsze ISO (w tym wypadku ISO80) poniewaz im wieksze tym wieksze pozniej jest ziarno (w fotografi cyfrowej szum). Nastepnie ustawiamy sobie czas i przeslone. Dlatego jedyne wymaganie co do aparatu to mozliwosc pracy manualnej ew. preselekcji czasu lub przeslony. I to w sumie tyle. Polecam poeksperymentowac. Przeslona minimalna na poczatek, ISO80-200 i czasy od 0.5s i w góre:) I najwazniejsze .. mimo ze aparat np. posiada stabilizator to i tak to nic nie da .. potrzebny jest statyw:) ew. ziemia lub ławka :)


Wiem, co mówisz. Też mam taki a może i dłuższy staż w fotografii, ale amatorskiej. Filmy 6x9, wywoływanie ręczne przy ciemnozielonej żarówce, potem zabawa z powiększalnikiem. No i ten dreszczyk emocji - naświetliłem negatyw, ale czasem długo przyszło czekać , co z tego wyjdzie . . .

NO i cały warsztat wyboru optimum czułości filmu, przysłony, migawki, światłomierza . . .


A cyfrówki moim zdaniem niejednego nauczyły szybciej robić dobre zdjęcia, inaczej, jak ktoś ma talent, to go rozwinie w każdej technice.
Cyfrak pozwala ludziom młodym, nieobeznanym z całym warsztatem fotografii klasycznej, zupełnie na luzie, bez żadnych przyzwyczajeń i przemyślen czy przyzwyczajeń swobodnie kształtować to, co nas otacza, mam tego niejeden raz dowody.

A więc: - Foćmy klasyki, tak szybko odchodzą . . .

PS. zapraszam do przejrzenia Waszych archiwalnych , domowych zdjęć, negatywów, zobaczycie jak wiele opraw ukryło sie w tle!!! Ja kiedyś przejrzałem co nieco swoich zasobów, a mam tego po Ojcu duuuuuuuuuużo, i sam sie zdziwiłem, ile opraw wystąpiło na tych starych zdjęciach, coś też już tu pokazałem.
Szukajcie zatem swoich starych rodzinnych zdjęć, skanujcie i pokazujcie, będzie co oglądać :P 8-)

Re: Latarnie świecące w nocy

PostNapisane: 7 września 2008, 23:47
przez neon44
Pierwsze foto mogłoby się nazywać ideał sięgnął bruku :mrgreen:

Bardzo mi się podoba ostatnie gdyż nikt z nas Aurisów wcześniej w nocy nie robił :mrgreen: :)

Re: Latarnie świecące w nocy

PostNapisane: 8 września 2008, 11:01
przez DocBrown
Ja posiadam lustrzankę Sony Alpha 350 i robiłem już fotki nocne, nie mam statywu, a wyszły one naprawde nieźle, moim zdaniem, gdy cyfrak ma tryb "P" to warto go włączyć, bo wtedy właściwie nic poza ustawieniem przysłony już nas nie interesuje :mrgreen:

Re: Latarnie świecące w nocy

PostNapisane: 8 września 2008, 17:19
przez Paweł
neon44 napisał(a):(...) gdyż nikt z nas Aurisów wcześniej w nocy nie robił :mrgreen: :)


Nikt nie robił :?: :roll: A kto zrobił tą fotkę w lipcu 2007 roku jako jedną z pierwszych tego typu :P ;)

Obrazek

:)