FOX napisał(a):bo kwiaty wyglądają estetycznie oraz przy odpowiednim rozmieszczeniu i zastosowaniu opraw dobrze oświetlają ulicę oraz przylegające chodniki, ścieżki, torowiska itp.
Jeżeli coś dobrze spełnia swoje zadanie to nie ma sensu ryć chodników pod budowę nowych linii, tym bardziej że rozmieszczenie pojedynczych opraw na słup wymaga postawienie większej ilości słupów a co za tym idzie generuje większe koszta budowy i późniejszej konserwacji
tak, wielokrotnie tez maszty kwiatowe jednocześnie podtrzymują trakcje tramwajowe i kosztowna byłaby przebudowa takiego systemu. Kwiaty do dziś dobrze sprawdzają się przy różnego rodzaju wiaduktach i estakadach i zazwyczaj tylko tam są obecnie stosowane. Nie stawia się już kwiatów na całych długościach ulic. Ewentualnie tylko na rondach i skrzyżowaniach. Zgadzam się, że w niektórych miastach przeholowano z ilością kwiatów w latach 70, jak w Gdańsku czy Słupsku. Chociaż wiele było tam rozwiązań z obecnego punktu widzenia bezsensownych, jak ramiona kwiata świecące na trawnik, to mi sie one zawsze podobały. W latach 70 Gierek chciał, aby ośrodki miejskie były dobrze oświetlone, a że podstawowym źródłem światła na ulicach były wtedy LRFy, to pojawiały się 10 i 12 ramienniki ( a nawet 20 w Bydgoszczy), aby taka ilość światła zapewnić, co dziś można uzyskać z 4 - 6 opraw sodowych mniejszej mocy.