Ten las kwiatów przez całe Trójmiasto robi wrażenie i jest czymś niespotykanym gdzie indziej. Zastanawia mnie do kogo to tak naprawdę należało, bądź należy, kto płacił za energię zużywaną przez to oświetlenie, bo niemożliwe przecież,żeby to wszystko było włączane centralnie, na pewno było zasilane z liczników podmiotów, na których terenie kwiaty się znajdowały. Zastanawia mnie też w jakich okolicznościach to oświetlenie powstawało, domyślam się,że postawienie tylu w zasadzie prawie jednakowych masztów było jakimś zamysłem urbanistycznym i na pewno robiło i robi nadal spore wrażenie. Gdyby tak to jeszcze świeciło...


Brak czasu....