Mógłbym oglądać to godzinami, oprawy świetlówkowe, łyzki, ourw`y, kwadratówki. Na ulicach fiaty, polonezy, od czasu do czasu syrenka się trafi.. Chociaż ja niestety nie jestem z tamtego okresu, mile wspominam czasy gdy wieczorem, woziłem się z ojcem polonezem, bo biało oświetlonym Krakowem.
