Strona 76 z 154

Re: Żarówki

PostNapisane: 16 czerwca 2012, 23:51
przez michal7778
KaszeL napisał(a):Trudno tutaj mówić o średniej :)

No faktycznie, masz rację.

Re: Żarówki

PostNapisane: 17 czerwca 2012, 01:36
przez trojmiejski
Gadanie o naturalności może brać się z tego, że żarówki są pierwszym sztucznym źródłem światła, a świetlówki wprowadzone zostały znacznie później i też ma wpływ ich różnorodność. Ktoś kto tak gada zapewne zbyt długo przebywał w otoczeniu rur 765, 635 itp.. i dlatego tak gada. Takich ludzi często nie da się przekonać do zmiany swoich poglądów, ale czasem niektórzy są zdolni się zmienić pod warunkiem dania im odpowiedniego wzorca (osobiście uważam, że należy ich umieścić w środowisku pracy gdzie będą przez dłuższy czas przebywać w świetle rur 840 na elektronice).

Re: Żarówki

PostNapisane: 17 czerwca 2012, 09:35
przez michal7778
Wydaje mi się, że świetlówki najlepiej oddające światło słońca to np. Philips Graphica 958, oczywiście na elektronice.

Re: Żarówki

PostNapisane: 18 czerwca 2012, 09:48
przez DarekG
Ludzie szczególnie starsze osoby niektóre są zrażone świetlówkami ponieważ kiedyś przebywali w pomieszczeniach np. zakładach pracy gdzie świetlówki były o słabym oddawaniu barw, barwie chłodnej np. świetlówki 665 gdzie męczyło to wzrok jak i dochodził do tego jeszcze efekt migotania gdzie przy 8 godzinach pracy przy takich oprawach i świetlówkach nie należało to do przyjemności dla niektórych. Teraz jest inaczej. Oprawy na elektronice nie pulsują, świetlówki też są dużo dużo lepsze no ale niektóre starsze osoby mają jeszcze poglądy za czasów PRL dlatego wolą np. zwykłe żarówki. :(

Re: Żarówki

PostNapisane: 18 czerwca 2012, 15:19
przez litak1
DarekG napisał(a):Ludzie szczególnie starsze osoby niektóre są zrażone świetlówkami ponieważ kiedyś przebywali w pomieszczeniach np. zakładach pracy gdzie świetlówki były o słabym oddawaniu barw, barwie chłodnej np. świetlówki 665 gdzie męczyło to wzrok jak i dochodził do tego jeszcze efekt migotania gdzie przy 8 godzinach pracy przy takich oprawach i świetlówkach nie należało to do przyjemności dla niektórych. Teraz jest inaczej. Oprawy na elektronice nie pulsują, świetlówki też są dużo dużo lepsze no ale niektóre starsze osoby mają jeszcze poglądy za czasów PRL dlatego wolą np. zwykłe żarówki. :(

Racja ! to jest kwestia bardziej zrażenia niż faktycznych problemów z nimi związanych. Ponadto te lampy kojarzyły się również z niezbyt miłymi instytucjami szpitale, urzędy ,hale produkcyjne miały "trupie" światło ;) noi oczywiście mówią też że promieniowały (pewnie chodzi o UV)i były trujące (rtęć). Od tych czasów dużo się jednak zmieniło

Re: Żarówki

PostNapisane: 2 lipca 2012, 21:44
przez Luk
Kupiłem kilka miesięcy temu nowe żarówki do mojego pokoju. Są firmy Philips, mają 40W i trzonek E14. Ale zatkało mnie kiedy przeczytałem na opakowaniu tych żarówek to, że mają trwałość 1 rok lub 1000 godzin. To jakiś żart :?: Wiele lat temu żarówki naprawdę wiele lat działały, ale teraz...? Natomiast klasa energetyczna to "E".

Obrazek

Obrazek

No cóż, przynajmniej nieźle świecą...

Re: Żarówki

PostNapisane: 2 lipca 2012, 22:39
przez Lampka
Dawne żarówki, ale sprzed pół wieku jeszcze świeciły, ale potem celowo zmniejszono ich trwałość, żeby szybciej schodziły (do znanych 1000h). Oglałem kiedyś o tym filmik na YT, ktoś nawet go tu na forum umieścił.
Niektóre żarówki, np. produkcji polskiej, świeciły jeszcze czasem bardzo długo, nawet z czasów Polama i Piły już, ale te, co robią teraz to już marność :( U mojej babci w jednej lampie świeci żarówka Polama sprzed około 20 lat i nadal nieźle się trzyma.
Tak samo jest i ze świetlówkami - w latach 90 jeszcze kompakty były tak dobre, że do tej pory działają nieraz u ludzi ;)

Re: Żarówki

PostNapisane: 3 lipca 2012, 19:40
przez qba
W ośrodku, gdzie obecnie pracuję w paru miejscach świecą jeszcze stare Polampy z 1 skrętką z lat 80, naprzemiennie z wpółczesnymi żarówkami. Nie wiem, czy wpływu na długa trwałość żarówek nie mają warunki w których świecą. Większość z żarówek działa w dość chłodnych pomieszczeniach i ciekawe, czy ma to wpływ na ich trwałość. W latach 80 i 90 też jednak zdarzały się pośród żarówek buble. czasem potrafiła strzelić zaraz po wkręceniu do oprawy, kiedyś miałem nową pabianicką żarówkę z dwuskrętką, to po wkręceniu zaczęły z żarnika lecieć stróżki dymu i osiadać na bańce. Stare żarówki także potrafiły zmatowieć po przepaleniu, że kilkakrotnie nabrałem się, że to matowa żarówka.

Re: Żarówki

PostNapisane: 3 lipca 2012, 19:49
przez trojmiejski
Moim zdaniem temperatura ma wpływ co sam doświadczyłem. Moja rodzina nie leci na nowości póki to co stare doskonale się sprawdza i dlatego wciąż w użytku jest lodówka Mińsk-6 i od 1986 tylko raz była wymiana żarówki oświetlającej wnętrze. Czyli wniosek jest taki, że niska temperatura zwiększa żywotność.

Re: Żarówki

PostNapisane: 3 lipca 2012, 22:54
przez Lampka
Te, które bielały po przepaleniu skrętki, to były żarówki, do wnętrza których dostało się powietrze. Podobnie w przypadku tych, którym z żarnika leciała struga dymu. Widocznie źle odpompowane, nieszczelne (fabrycznie lub wskutek złych warunków przechowywania) sztuki to były.