Strona 28 z 183

Re: Świetlówki T12

PostNapisane: 6 maja 2012, 12:35
przez Lampka
CDM napisał(a):
Lampka napisał(a):
Inna dziwna sytuacja, to świecenie żarników w oprawie naprzemian u dwóch długich świetlówek. Czyli, że u jednej świetlówki świeci tylko jeden żarnik, a u drugiej ten przeciwny. Ciekawe, czemu tak się dzieje, czy może coś jest niewłaściwie podłączone :?:

Jeśli takie coś spotkałeś, to znaczy,że przy montażu oprawy zamieniono stronami gniazda świetlówek. Oprawy typu np. BN kupowało się w stanie rozłożonym, oprawki były schowane wewnątrz belki, co zapobiegało ich zniszczeniu podczas przenoszenia i transportu. Poszczególne obwody w oprawie są poprowadzone odrębnymi kolorami przewodów, czyli jednej rury dotyczy np. tylko kolor czarny, a drugiej biały. Niestety, niektórzy "monterzy" nie zwracają na to uwagi i wciskają te gniazda jak popadnie. Jaki jest efekt, to na pewno widziałeś.

W sumie, to właśnie tak przypuszczałem :)

Co do świetlówek z PKP, to mam w kolekcji Polama 20w z napisem "PKP", który jednak świecił w zwykłym zastosowaniu.
Przydałaby mi się taka oprawa dla świetlówek 25w z pociągu, osobiście mam tylko kilka sztuk samych świetlówek o tej mocy. Są firm Piła (produkcja 2001 rok) oraz Polam - z 1977 roku, ale one nie mają w napisie, że są przeznaczone dla PKP. Raz, będąc w Czechach, widziałem też Teslę o tej mocy ;) Poza tym widziałem też w wagonach takie firmy, jak Spectrum, Polam (jakaś dziwna wersja; nie był to Polam-Components), GE, Sylvania, Pila (w różnych wersjach, w zależności od czasu produkcji) i może jeszcze jakieś inne firmy. Co warto wiedzieć, rury Spectrum i Polam-Components są produkowane w Chinach.

Poza tym w produkcji są świetlówki o mocy 40w, które mają długość dokładnie taką, jak rury 25w, ale są o tej wyższej mocy. Obecnie robi się też 36w w tej krótrzej wersji - one idealnie mogłyby zastąpić rury 25w (przynajmniej pod względem długości) ;)

Najciekawsze w tym wszystkim jest zużywanie się tych rur w pociągach :D

Re: Świetlówki T12

PostNapisane: 12 czerwca 2012, 08:12
przez Kondziu
Lampka napisał(a):Zaczernienia powstałe przez zwarty starter nie wpływają znacząco na trwałość elektrod. Zdecydowanie prędzej i łatwiej przepalają się elektrody, gdy następuje u nich emisja elektronów. Dlatego gdy migającej świetlówce zewrze się starter, to żarniki potrafią świecić jej jeszcze przez długi czas :P
Może spróbuj ją zdjąć i wycisnąć z niej jeszcze jakieś światełko :)

Sprawdziłem to była trudna reanimacja bo nie widać żarników przez lumifluor okazało sie ze nie była to pila 40w 120cm tylko general elektric made in hungary 40w 120cm wkreciłem ja w swoja lampe nie było reakcji musiałem pare razy puknac reka zarnik delikatnie błyskał zwarłem starter pukałem jeszcze i w pewnym momencie zaskoczyło ale tylko na 15 secund zrobiło sie po obu końcach czerwono i zgasła potem puknalem jeszcze pare razy ale nie zaskoczyła juz tylko jeszcz ze dwa razy pojawił sie lekki błysk zarnika jak nie widac sytuacji w srodku rury to ewentualna reanimacja graniczy z cudem

Re: Świetlówki T12

PostNapisane: 12 czerwca 2012, 15:48
przez Whites86
mala sugesta ;) dodawaj fotki do galerii forum , bo jako zalaczniki sa ograniczone rozmiarem

Re: Świetlówki T12

PostNapisane: 12 czerwca 2012, 20:50
przez Lampka
Kondziu napisał(a):
Lampka napisał(a):Zaczernienia powstałe przez zwarty starter nie wpływają znacząco na trwałość elektrod. Zdecydowanie prędzej i łatwiej przepalają się elektrody, gdy następuje u nich emisja elektronów. Dlatego gdy migającej świetlówce zewrze się starter, to żarniki potrafią świecić jej jeszcze przez długi czas :P
Może spróbuj ją zdjąć i wycisnąć z niej jeszcze jakieś światełko :)

Sprawdziłem to była trudna reanimacja bo nie widać żarników przez lumifluor okazało sie ze nie była to pila 40w 120cm tylko general elektric made in hungary 40w 120cm wkreciłem ja w swoja lampe nie było reakcji musiałem pare razy puknac reka zarnik delikatnie błyskał zwarłem starter pukałem jeszcze i w pewnym momencie zaskoczyło ale tylko na 15 secund zrobiło sie po obu końcach czerwono i zgasła potem puknalem jeszcze pare razy ale nie zaskoczyła juz tylko jeszcz ze dwa razy pojawił sie lekki błysk zarnika jak nie widac sytuacji w srodku rury to ewentualna reanimacja graniczy z cudem


Zużytą skrętkę zawsze można zewrzeć przez wyprowadzenia i lampka jeszcze podziała (nawet, jeśli będzie tylko migać) ;)

Re: Świetlówki T12

PostNapisane: 12 czerwca 2012, 20:56
przez amisiek
Można odpalić na wysokonapięciowym układzie z powielaczem, o zimnym starcie. Z tego co pamiętam, to taki układ kiedyś wykombinował Sławeklampy.
Nie polecam odpalania na statecznikach elektronicznych od T8. Nasz były Forumowicz zamordował kiedyś w ten sposób całkiem dobry statecznik...

Re: Świetlówki T12

PostNapisane: 12 czerwca 2012, 23:24
przez Lampka
Ja też budowałem takie układy, to bardzo prosta konstrukcja i wykonanie, wystarczy kilka kondensatorów i diod (czasem też innych elementów) i lampa działa ;) Ja budowałem takie powielacze generujące nawet 600V napięcia, dobre dla świetlówek do mocy 20w - dla 40w potrzeba wyższego impulsu (około 1200V). To jest dobre rozwiązanie dla rur, które mają zupełnie zużytą jedną elektrodę - dzięki zasilaniu napięciem wyprostowanym uzyska ona nadal pełną moc bez żadnych problemów, gdy tą sprawniejszą podłączy się jako katodę.

Re: Świetlówki T12

PostNapisane: 13 czerwca 2012, 07:12
przez Kondziu
Lampka napisał(a):
Kondziu napisał(a):
Lampka napisał(a):Zaczernienia powstałe przez zwarty starter nie wpływają znacząco na trwałość elektrod. Zdecydowanie prędzej i łatwiej przepalają się elektrody, gdy następuje u nich emisja elektronów. Dlatego gdy migającej świetlówce zewrze się starter, to żarniki potrafią świecić jej jeszcze przez długi czas :P
Może spróbuj ją zdjąć i wycisnąć z niej jeszcze jakieś światełko :)

Sprawdziłem to była trudna reanimacja bo nie widać żarników przez lumifluor okazało sie ze nie była to pila 40w 120cm tylko general elektric made in hungary 40w 120cm wkreciłem ja w swoja lampe nie było reakcji musiałem pare razy puknac reka zarnik delikatnie błyskał zwarłem starter pukałem jeszcze i w pewnym momencie zaskoczyło ale tylko na 15 secund zrobiło sie po obu końcach czerwono i zgasła potem puknalem jeszcze pare razy ale nie zaskoczyła juz tylko jeszcz ze dwa razy pojawił sie lekki błysk zarnika jak nie widac sytuacji w srodku rury to ewentualna reanimacja graniczy z cudem


Zużytą skrętkę zawsze można zewrzeć przez wyprowadzenia i lampka jeszcze podziała (nawet, jeśli będzie tylko migać) ;)

W jaki sposób :?: Co masz na myśli :?:

Re: Świetlówki T12

PostNapisane: 13 czerwca 2012, 13:18
przez CDM
Chodzi o to, by zewrzeć jakoś piny z tej strony, co rura jest uszkodzona, jak rura zacznie mrugać, to rozłączyć tę zworę.

Re: Świetlówki T12

PostNapisane: 13 czerwca 2012, 17:28
przez Lampka
Właśnie, trzeba tylko pilnować, żeby drut ściśle przylegał do bolców świetlówki (żeby nastąpiło połączenie) i żeby nie dotykał do metalowego trzonka świetlówki (wystarczy obkleić go np. taśmą) ;)
A rozewrzeć można zwyczajnie przez wyciągnięcie zapłonnika z oprawy, już gdy świetlówka zacznie migać.

Re: Świetlówki T12

PostNapisane: 22 czerwca 2012, 14:04
przez Kondziu
Dzisiaj zdobyłem świetlówki jedną zdechłą ale dzieki reanimacji złaczeniem końcy drutem działa co prawda nie sztywnym światłem ale swieci mianowicie ta druga to nowiutka Philphs też była wywalona bo pewnie elektryk myslał ze jak grzechoczą
kółka w środku ze juz szmelc :lol: 43423434244342543454