Strona 29 z 183

Re: Świetlówki T12

PostNapisane: 22 czerwca 2012, 15:57
przez Whites86
bardzo czesto spotykalem sie z sytuacja gdzie konserwator widzial nieswiecaca sie rure to ja wyzucal , nawet nie sprawdzil czy swieci, tysiace sprawnych rur wylatywalo na smietnik...

Re: Świetlówki T12

PostNapisane: 22 czerwca 2012, 21:42
przez KaszeL
To, że świeciła nie koniecznie oznaczało, że nadawała się do eksploatacji ;)

Przypominam, że świetlówki powinno się wymieniać grupowo. Niezależnie od tego czy świecą czy nie, dlatego że ich strumień spada z czasem :)

Re: Świetlówki T12

PostNapisane: 22 czerwca 2012, 21:43
przez Whites86
KaszeL napisał(a):To, że świeciła nie koniecznie oznaczało, że nadawała się do eksploatacji ;)

Przypominam, że świetlówki powinno się wymieniać grupowo. Niezależnie od tego czy świecą czy nie, dlatego że ich strumień spada z czasem :)

tak tylko ja np w szkole zauwazalem przypadki ze po wkreceniu rury padl starter, swiecila moze tydzien i w pozniejszym czasie zostala wyrzucona na smieci, takie praktyki widywalem bardzo czesto :)

Re: Świetlówki T12

PostNapisane: 22 czerwca 2012, 22:12
przez KaszeL
No bo mało gdzie przestrzega się zasady, że nowa rura = nowy starter :)

Re: Świetlówki T12

PostNapisane: 22 czerwca 2012, 22:22
przez JeD
Niestety też się raz na tym złapałem i wywaliłem dobrą świetlówkę szkoda gadać :cry: :x :(

Re: Świetlówki T12

PostNapisane: 22 czerwca 2012, 22:32
przez trojmiejski
KaszeL napisał(a):No bo mało gdzie przestrzega się zasady, że nowa rura = nowy starter :)

A jaka jest przeciętna żywotność dobrych starterów?

Re: Świetlówki T12

PostNapisane: 25 czerwca 2012, 00:01
przez Lampka
Żywotność starterów warunkowana jest głównie przez działanie samej świetlówki. Najbardziej zużywają się one przy ciągłej pracy, gdy świetlówka jest zużyta. To miganie, to własnie ciągłe zwieranie i rozwieranie się blaszek bimetalowych zapłonnika. Na ogół w którymś momencie blaszki ulegną zwarciu na stałe, albo wyparuje dużo metalu z owych blaszek (które są w istocie elektrodami) i temperatura spadnie na tyle, że nie będą one miały możliwości się wygiąć i zewrzeć. Poza tym zdarzają się też wadliwe serie, gdzie zapłonniki mają dużą skłonność do zwierania się na stałe, także przy zwykłym zapłonie (sytuację taką miałem raz z nowo kupionymi zapłonnikami Osrama).

Ja osobiście jestem zwolennikiem zużywania świetlówek do końca. Wymiany grupowe są dobre, jeśli rzeczywiście wymienia się tylko spalone rury gdy dużo ich się zużyje, a nowe zostawia się, aby zużyły się do końca. Poza tym spadek strumienia świetlnego u świetlówek współcześnie produkowanych jest bardzo niewielki, przecież to nie rtęciówki wysokoprężne. W recyklingu przynajmniej 50% oddawanych świetlówek jest nadal w pełni sprawnych, jeśli nie nowych (bo i takie spotkałem). Człowiek tak naprawdę nie musi nawet kupować nowych lamp, aby porządnie się oświetlać ;)

Re: Świetlówki T12

PostNapisane: 25 czerwca 2012, 00:54
przez KaszeL
Lampka napisał(a):Ja osobiście jestem zwolennikiem zużywania świetlówek do końca. Wymiany grupowe są dobre, jeśli rzeczywiście wymienia się tylko spalone rury gdy dużo ich się zużyje, a nowe zostawia się, aby zużyły się do końca. Poza tym spadek strumienia świetlnego u świetlówek współcześnie produkowanych jest bardzo niewielki, przecież to nie rtęciówki wysokoprężne.


No i widzisz, tutaj się kategorycznie nie zgadzam. W domu możesz sobie świecić do końca jak chcesz, ba możesz nawet odpalać rury z uszkodzonymi skrętkami na zimno. Nie ma problemu. Ale w miejscach pracy, obiektach użyteczności publicznej, zakładach produkcyjnych obowiązują pewne normy natężenia oświetlenia których trzeba przestrzegać. Stare halofosforowe rury potrafiły stracić ponad 40% strumienia świetlnego, ale nawet teraz nie jest różowo. Nowoczesne T8 potrafią stracić do 25% strumienia podczas czasu życia, przy czym ten spadek po przekroczeniu projektowego czasu użytkowego zaczyna galopować i bardzo szybko okazuje się, że i owszem jeszcze świeci, ale już nie spełnia norm. Dlatego oświetlenie projektuje się z zapasem który uwzględnia spadek strumienia i uszkodzenia pojedynczych egzemplarzy. To o czym piszesz, to grupowe uzupełnienie, które które zazwyczaj przeprowadza się w połowie życia źródełek. Niemniej po przekroczeniu określonego czasu, wymienia się całość, przy świetlówkach rury, startery i przy okazji myje odbłyśniki i klosze opraw. Tak to powinno wyglądać.

Re: Świetlówki T12

PostNapisane: 25 czerwca 2012, 15:03
przez litak1
Tutaj jeszcze dochodzi sprawa zmiany barwy światła przez świetlówki szczególnie w wersji 840, które robią się poprostu żółte i tracą bardzo dużo strumienia świetlnego (865 są pod tym względem dużo lepsze). Odnośnie czy wymieniać w połowie ich życia to kwestia sporna ponieważ wiele firm jako całkowitą długość życia świetlówki przyjmuje 50 procent sprawnych lamp, także w połowie życia mogą świecić jeszcze wszystkie. Z mojego doświadczenia powinno się je wymieniać po dwóch do trzech lat ale zawsze trzeba zweryfikować ilość niesprawnych (mówię o prawie ciągłym świeceniu) a wtedy oczywiście tak jak napisał Kaszel cała procedura wymiany i czyszczenia. Poprostu nie opłaca się nie wymieniać sprawnych bo okresy przeglądu i wymiany skrócą się wtedy do pół roku, a to są duże koszty, zwłaszcza gdy hala jest wysoka lub oprawy są trudno dostępne za sprawą parku maszynowego. Można tak robić w niskich pomieszczeniach z łatwym dostępem do opraw, ale tutaj sama różnica barw i ilości światła z jednej oprawy może się nie podobać ludziom pracującym (biura) ;) Jeszcze gorzej jest gdy mamy do czynienia z elektronicznym balastem który wyłącza nam całą lampę w przypadku uszkodzenia jednej z rur , wtedy wogóle już nie wyobrażam sobie weryfikacji świetlówek i ponownego zakładania ich prawie całkowicie zużytych. Odnośnie starterów to długość życia zależy wyłącznie od ilości załączeń lampy a więc mogą być niesprawne nawet po dwóch tygodniach (kiedy próbują cały czas załączyć lampę niesprawną) lub przeżyć bardzo długo gdy np. załączają w teorii tylko raz lampę na całą długość życia świetlówki ale zazwyczaj nowe startery są wykonane z tworzywa czułego na promienie UV i naświetlane cały czas świetlówką całe potrafią skruszeć(obudowa) i zostaje tylko wnętrze z odizolowanymi przewodami takie coś należy wymienić, a więc taki starter nie pożyje więcej niż dł. życia jednej góra dwóch świetlówek(może celowe działanie kiedyś miały obudowę aluminiową nie mówiąc już o jakości zestyków bimetalicznych które kiedyś były dużo większe i przez to mniej podatne na uszkodzenia i zwarcia przez zgrzanie niż obecne )

Re: Świetlówki T12

PostNapisane: 25 czerwca 2012, 21:07
przez lgboguszewski
w teori wszystko OK, ale w praktyce bywa różnie. Widziałem kilka dużych zakładów (hal), gdzie świetlówki, rtęciówki i MH świecą "do końca".