Niektóre wresje takich lamp mają zwykłe bimetalowe zapłonniki, takie produkuje np. Philips.
Niedawno czytałem w którymś poście, że można odpalać zużyte LRF za pomocą TUZa i właśnie przeprowadzałem takie testy

Najpierw dołączyłem tam zwykły zapłonnik od świetlówek, ale podłączony w szeregu przez żarówkę dla obniżenia prądu przez niego płynącego i lampa migała, jak zwykła świetlówka. Mignięcia były czasem mocne, na różowo. Potem jednak zmieniłem połączenie, wykorzystując TUZa i okazało się, że ta lampa, która nie świeciła, zaczęła migać tak, jak zwyczajnie zużyte LRF; świeciła na bladoróżowo i co chwilę mocniej pomrugiwała z takim dźwięczeniem. Widocznie już była mocniej zużyta. Drugą taką nie działającą, gdy odpaliłem, to zaświeciła przez TUZa bardzo słabiutko i tylko czasem mignęła mocniej - jeszcze gorzej, niż tamta. Może jak zrobię znów schadzkę po hurtowniach, to znajdę jakieś stare LRF 125w do dalszych eksperymentów
