Strona 1 z 3

Erozja jarznika lamp metalohalogenkowych

PostNapisane: 27 grudnia 2011, 22:15
przez amisiek
Efektem długotrwałej pracy lampy metalohalogenkowej ceramicznej jest erozja jej jarznika. Chociaż jarznik jest wykonany z bardzo odpornego materiału, nawet on się niszczy. Oto przykład dość mocno eksploatowanej lampy ceramicznej CDM-T master colour 70/830. Mam takie trzy sztuki, wszystkie pracowały w oprawie ze statecznikiem elektronicznym, w pozycji ukośnej, ale trzonkiem w górę (typowa pozycja MH w naświetlaczach sklepowych).
Jak zwykle klik powiększa.
Jarznik tej lampy został wykonany z trzech części, wyraźnie widać miejsce łączenia.
Obrazek
Obrazek
Spojrzyjmy pod światło, widać, że ceramika jest nadgryziona przez agresywne środowisko jodków i bromków metali ziem rzadkich. Jest sporo cieńsza w tym miejscu, zatem można się spodziewać pęknięcia jarznika w przyszłości.
Obrazek

Ciekawostka - lampa ta pracowała ukośnie, zatem zniszczenia są różne dookoła obwodu jarznika:
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Ciekawe barwne wykwity
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Jarznik niestety dość mocno nadgryziony.
Obrazek
Obrazek

Re: Erozja jarznika lamp metalohalogenkowych

PostNapisane: 27 grudnia 2011, 22:54
przez Lampka
Wiele lamp kończy w ostatecznej fazie z rozszczelnieniem. U WLS widać wtedy lustro, u MH też czasem powstaje. Nawet świetlówki nieraz się rozszczelniają, ale po samej świetlówce mało to widać (przebicie jest pod trzonkiem).

Re: Erozja jarznika lamp metalohalogenkowych

PostNapisane: 27 grudnia 2011, 23:48
przez amisiek
W jarzniku ceramicznym jest tak wysokie ciśnienie, że czasami pęka, właśnie w tym miejscu się rozdziela. Nie spotkałem się z lustrem w MH, widziałem w sodzie kilka razy.

Re: Erozja jarznika lamp metalohalogenkowych

PostNapisane: 28 grudnia 2011, 00:01
przez Lampka
Ja widziałem, to był Osram Powerstar dużej mocy (250-400w). Jarznik grzechotał, a szkło było prawie całe zaciemnione ;)

Re: Erozja jarznika lamp metalohalogenkowych

PostNapisane: 28 grudnia 2011, 07:45
przez steiner
Halogenki wielu metali w wysokiej temperaturze stopniowo w reakcję z tlenkiem glinu. Jest normalne.


Edit by amisiek - dobrze! :) nieduża korekta:

Halogenki wielu metali w wysokiej temperaturze stopniowo wchodzą w reakcję z tlenkiem glinu. To jest normalne zjawisko.

(zamiast "wchodzą w reakcję z tlenkiem glinu" może być także "reagują z tlenkiem glinu").
Taka mała pomoc naszemu Koledze, który korzysta z translatora i uczy się języka polskiego.

Re: Erozja jarznika lamp metalohalogenkowych

PostNapisane: 28 grudnia 2011, 18:11
przez amisiek
Postanowiłem odpalić tę lampę. Wsadziłem do oprawy Lival ze statecznikiem elektronicznym i szybą ochronną (tak na wszelki wypadek, strzał z rozbiciem bańki zewnętrznej jest bardzo mało prawdopodobny). Załączyłem zasilanie: Klik powiększa zdjęcia
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Lampa świeci, ale jak widać, jej dni są już policzone ;)

Re: Erozja jarznika lamp metalohalogenkowych

PostNapisane: 28 grudnia 2011, 19:11
przez Lampka
A migota jakoś, słabnie, przygasa, albo gaśnie przy świeceniu? ;)

Re: Erozja jarznika lamp metalohalogenkowych

PostNapisane: 20 stycznia 2012, 14:50
przez amisiek
Lampa świeci równomiernie i ciągle, nic nie miga. Postanowiłem dziś porównać jak świeci nówka, a jak ta używana, ze zerodowanym jarznikiem. Zatem po lewej stronie jest lampa używana, po prawej sklepowa nówka, która nie ma nawet 10h prześwieconych. Obie lampy tego samego producenta i typu - Philips MasterColour CDM-T 70W /830, trzonek G12, obie oprawy firmy Lival ze statecznikiem elektronicznym.
Start, nowa lampa startuje natychmiast, używana z dużym opóźnieniem rozpoczyna wyładowanie:
Obrazek

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Ku mojemu zdziwieniu, używana lampa o wiele szybciej się nagrzewa.
Obrazek
Ale po chwili nowa lampa już wyrównuje siłę światła.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Przyjrzyjmy się jarznikom
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Po kilkunastu minutach widać, że strumień świetlny nowej lampy jest nieco wyższy, ale różnica wcale nie jest duża. Nawet w przypadku tak kiepskich źródełek, jakimi są 830tki, jest to trwała lampa i niewiele strumienia traci w miarę eksploatacji. Wg liczby godzin, ta używana nadawałaby się do grupowej wymiany.
Obrazek

Re: Erozja jarznika lamp metalohalogenkowych

PostNapisane: 20 stycznia 2012, 19:54
przez Lampka
To wiadome, że taka silniej zużyta lampa szybciej się rozświeci - elektrody mają już mniej emitera, przez co silniej się nagrzewają, a to z kolei powoduje szybsze odparowanie pozostałych gazów wyładowczych. Ten sam efekt widać także u bardziej wyeksploatowanych, ale działających jeszcze rtęciówek (ze ściemniałym jarznikiem), a jeszcze lepiej u gasnących sodówek. Po tym od razu widać, czy lampa jest sprawna ;)

Re: Erozja jarznika lamp metalohalogenkowych

PostNapisane: 20 stycznia 2012, 19:58
przez litak1
Stara szybciej się nagrzewa dlatego, że przyciemniony jarznik nie wypuszcza już tak dużo światła jak nowy więc więcej światła zamienia się w ciepło.W mh z kwarcowym jarznikiem gdy już jest bardzo ciemny lubi się nadtopić od gorąca i wybulić do góry względem pozycji zamontowania.