Strona 36 z 63

Re: Zapłonniki do świetlówek, klasyczne i obecne

PostNapisane: 26 lutego 2015, 11:34
przez Lampka
To prawda - zapłonniki zarówno w wersji 4-22W, jak i 4-65W (4-80W) spotykałem w obu wersjach mieszanki gazowej.

Re: Zapłonniki do świetlówek, klasyczne i obecne

PostNapisane: 26 lutego 2015, 16:11
przez litak1
Z tego można wywnioskować że każdy producent miał swoje rozwiązania na wypełnianie gazem o różnym napięciu zapłonu i jedni stosowali gazy czyste o różnych ciśnieniach (w pewnych granicach się tak dało), inni stosowali mieszaniny penninga różnego rodzaju, a czesi dodawali rtęć - też rozwiązanie, wiadomą sprawą że starsze startery miały również emitery promieniotwórcze, lecz z tego rozwiązania już jakiś czas temu zrezygnowano

Re: Zapłonniki do świetlówek, klasyczne i obecne

PostNapisane: 26 lutego 2015, 22:53
przez Lampka
W sumie w neonówce - takiej jak również zapłonnik - emiter nie jest chyba konieczny. Nie są to lampy, w których wykorzystuje się termoemisję, a wiadomo, że nawet umieszczenie dwóch metalowych blaszek w komorze wypełnionej np. neonem pod niskim ciśnieniem spowoduje, że wyładowanie nawiąże się pomiędzy elektrodami, które będą one stanowić.

Re: Zapłonniki do świetlówek, klasyczne i obecne

PostNapisane: 27 lutego 2015, 15:12
przez jacekk
A jednak niektóre neonówki, zwłaszcza radzieckie miały promieniotwórczy emiter, miał on umożliwić zapłon przy niższym napięciu. Ale po co to mialo by być w zapłonniku? Nie wiem... Może większa tolerancja na wykonanie dzięki temu, albo krótszy czas rozgrzewania elektrod?

Re: Zapłonniki do świetlówek, klasyczne i obecne

PostNapisane: 27 lutego 2015, 16:24
przez litak1
jacekk napisał(a):A jednak niektóre neonówki, zwłaszcza radzieckie miały promieniotwórczy emiter, miał on umożliwić zapłon przy niższym napięciu. Ale po co to mialo by być w zapłonniku? Nie wiem... Może większa tolerancja na wykonanie dzięki temu, albo krótszy czas rozgrzewania elektrod?

No jak po co :) właśnie po to o czym mówisz, ułatwienie zapłonu przy niskim napięciu zwłaszcza w starterach do podwójnych układów

Re: Zapłonniki do świetlówek, klasyczne i obecne

PostNapisane: 19 marca 2015, 13:24
przez toomm40
Dziś przyszła paczuszka z Czech i kolejne startery Tesli. najciekawsze są te brązowe, z bakelitu, najstarszy jest z roku 1962. mają tłoczone czy grawerowane denka i są nierozbieralne niestety, więc wnętrza nie zobaczymy. świecą czerwonym neonkiem.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

w akcji

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

i pozostałe to już normalne aluminiowe , trafiły się też 2 Telamy

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Re: Zapłonniki do świetlówek, klasyczne i obecne

PostNapisane: 19 marca 2015, 17:13
przez Lampka
Trzeba przyznać, że fajne są, zwłaszcza te bakelitowe :)

Re: Zapłonniki do świetlówek, klasyczne i obecne

PostNapisane: 26 marca 2015, 08:34
przez MRP200
Ostatnio w markecie Kaufland w koszu z tzw. przeceną trafiłem na taki współczesny zapłonnik OSRAM, wyposażony w bezpiecznik termiczny.
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Re: Zapłonniki do świetlówek, klasyczne i obecne

PostNapisane: 26 marca 2015, 11:04
przez Lampka
Tego typu zapłonniki odłączają migające świetlówki, Osram produkował je już od dawna ;) Jeden taki znalazłem kiedyś w oprawie rastrowej 1x58W z końca lat 80-tych.

Re: Zapłonniki do świetlówek, klasyczne i obecne

PostNapisane: 26 marca 2015, 13:52
przez toomm40
w sumie to dobry patent. zapłonnik odłącza po kilkunastu sekundach uszkodzona świetlówkę . dzięki temu unikamy siedzenia np 8 godzin przy migającej świetlówce, zwłaszcza jeśli jest w trudno dostępnym miejscu.
kilka moich zapłonników z wyłącznikiem termicznym, jeden jakiś hamerykański chyba i dosyć wiekowy 8-)

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek