Strona 4 z 4

Re: Transformator wysokiego napięcia

PostNapisane: 11 maja 2014, 20:19
przez amisiek
Niestety taki przekładnik nie nadaje się do zastosowania we wzmacniaczu mocy. Ja na anody potrzebuję dać pół ampera i to przy pracy przy wypełnieniu ponad 70% przez co najmniej dwie doby (typowa praca w zawodach). No i pewien drobiazg - za wysokie napięcie ;)
Chyba, że trafiłby się jakiś malutki trafusik potrzeb własnych o mocy 5kVA z 6kV do 3x380V. Wtedy bym go zasilił z 230V lub z obniżonego napięcia.
Niestety takie coś jest praktycznie nieosiągalne za sensowne pieniądze.

Re: Transformator wysokiego napięcia

PostNapisane: 18 listopada 2014, 12:09
przez mosfetkiler
Rosjanie zawsze sobie jakoś poradzą.
Pytanie tylko czy to rozwiązanie jest w sumie tańsze niż z transformatorem...

Re: Transformator wysokiego napięcia

PostNapisane: 18 listopada 2014, 14:52
przez MRP200
To ruskie rozwiązanie ma jedną zasadniczą wadę: GORĄCA MASA, co oznacza, że obwody anodowe będą miały galwaniczne połączenie z siecią energetyczną. Odradzałbym prób zasilania z tego wzmacniacza mocy w.cz., który w dodatku będzie umieszczony w metalowej przewodzącej obudowie. Zasilanie beztransformatorowe generalnie można dopuścić jedynie do układów, które zostaną zamknięte w całości w nieprzewodzącej obudowie.

Re: Transformator wysokiego napięcia

PostNapisane: 1 kwietnia 2015, 18:54
przez amisiek
PIerwsze koty za płoty! Otóż mam już transformator, który zasili pierwszą wersję wzmacniacza (ona potem posłuży jako driver - stopień sterujący). Oto i to "maleństwo".
Obrazek

Obrazek
Po odpowiednim połączeniu uzwojeń wyjściowych (5+6 równolegle + 4 szeregowo z nimi) dostanę około 500V, a to po powieleniu x2 da trochę ponad kilowolt na anodę lampy. Opcja numer dwa to użycie bez powielacza, ale za to wzmacniacz będzie na trzech lampach GU50 równolegle.
Napięcie na siatkę trzecią oraz ujemne blokujące uzyskam z uzwojenia 7 (trochę ponad 200V przy 75mA prądu - to tylko do takich drobiazgów).
Oryginalnych uzwojeń żarzenia (10,11,12) używać nie będę do żarzenia lampy, jedynie do przekaźników które później załączą obciążenie (11+12 da 13,5V - akurat).
Niestety moc tego transformatora to zaledwie 270VA, być może da się pociągnąć więcej, ale uzwojenia wysokiego są nawinięte zbyt cienkim drutem na większy kopniak.

Re: Transformator wysokiego napięcia

PostNapisane: 1 kwietnia 2015, 18:58
przez slaweklampy
Słynny transformator z Rubina 7xx. Nie buczy zbyt głośno?

Skąd pochodzi ten nabytek?

Re: Transformator wysokiego napięcia

PostNapisane: 1 kwietnia 2015, 19:22
przez amisiek
Jeszcze go nie podłączałem, także nie wiem czy buczy. Zastanawiam się właśnie czy nie dać go do przewinięcia by uzyskać wyższe napięcie - wtedy nie musiałbym w ogóle używać powielacza napięcia tylko wyprostować na właściwych diodach i wygładzić na 400µF 400V 6sztuk (trzy szeregowo, dwie grupy równolegle). Jeśli tętnienia przy pełnym wysterowaniu będą zbyt duże, to dołożę drugą taką grupę kondensatorów równolegle.
Niestety zbyt dużo mocy z tego transformatora nie wyciągnę, na mały wzmacniaczyk będzie OK, ale do dużego dopalacza to za małe jest.

Re: Transformator wysokiego napięcia

PostNapisane: 1 kwietnia 2015, 19:28
przez slaweklampy
Mała moc tego transformatora wynika z zastosowanych materiałów izolacyjnych. Współczesne transformatory z izolacją z tworzyw sztucznych mają większy stosunek mocy do masy. Chyba prościej by było w tym celu przewinąć stary transformator bezpieczeństwa 220/24V 630VA.