W 2020 na prośbę mojej partnerki zrobiłem doświetlenie kwiatków. Początkowo miały być dwie gotowe oprawy diodowe na wysięgniku i doświetlanie CDM-T 70W/942, ale okazało się, że niezły strumień dedykowanego światła dla roślin można uzyskać z tanich taśm diodowych i odpowiedniej ramki. Zatem pojechałem do sklepu budowlanego, kupiłem kątowniki i płaskowniki, śruby M3 z podkładkami i nakrętkami. W dwie godziny powstało coś, co miało być testem technologii, a okazało się, że działa dobrze do dziś.

Ramka jest z poprzeczkami u góry, taśmy diodowe zostały naklejone na płaskownik lub kątownik, by przy okazji odprowadzać jak najwięcej ciepła. A jest to ważne, bo jedna z taśm wciąga całkiem sporo prądu.

Jak się domyślacie - prowizorka działa najdłużej.

Na to doświetlenie poszło 4m dedykowanej taśmy do roślinek (z niebieskimi i czerwonymi diodami) (3A z 12V) oraz 3m mocnej taśmy białej (całość pobiera ponad 7A), zasilacz impulsowy modułowy 12V 15A i prosty zegar sterujący "wtyczkowy". Diody w taśmie białej mają barwę 850 i skuteczność 110lm/W, temperatura płaskownika 55 stopni. Dla tych kwiatów jest to niestety minimum, ale zimą całkiem dobrze się sprawdza.
Skutek uboczny - dostałem zamówienie na zrobienie czegoś podobnego dla znajomej, u niej jest to mniejsza wersja, ale światła daje tyle samo. Roślinki się bardzo ładnie wybarwiają. Dziś oczywiście poszukałbym taśm z jeszcze sprawniejszymi diodami.
Lubię dobre światło.