Strona 267 z 337

Re: Parę pytań do profesjonalistów

PostNapisane: 17 marca 2017, 18:46
przez OUSF
KaszeL napisał(a):
OUSF napisał(a):Witam.
LRF 1kW potrzebuje 7,5A. Myślałem o 3xSR1-250 i SR1-125. Wyjdzie prąd około 7,54A.
Co o tym myślicie?


Myślimy o tym, że spadek napięcia na kolumnie wyładowczej LRFa 1000 jest dużo większy niż analogicznych kolumnach LRF'ów 250 i 125W. Zatem w praktyce prąd będzie sporo niższy niż by to wynikało z sumy prądów opisanych na dławikach. Oczywiście świecić będzie - tylko nie wiadomo z jaką mocą :)

Zatem wypróbuję, najwyżej dołożę jakiś statecznik.
Kolumna wyładowcza to inaczej jarznik :?:

Re: Parę pytań do profesjonalistów

PostNapisane: 17 marca 2017, 21:10
przez slaweklampy
Kolumna wyładowcza to przestrzeń między elektrodami w jarzniku.

Re: Parę pytań do profesjonalistów

PostNapisane: 17 marca 2017, 21:12
przez OUSF
slaweklampy napisał(a):Kolumna wyładowcza to przestrzeń między elektrodami w jarzniku.

Czyli to miejsce, gdzie powstaje łuk elektryczny w parach rtęci i argonu?

Re: Parę pytań do profesjonalistów

PostNapisane: 18 marca 2017, 15:35
przez OUSF
Mam pytanko:
Czy jeżeli do kompletu PRL'owskich lampek(tych, gdzie żarówki są na 12V) podłączę w szereg oprawkę ze starterem ZTE-4-80W, to komplet będzie mrugać tak, że wszystkie gasną, czy różnie?
Pozdrawiam.

Re: Parę pytań do profesjonalistów

PostNapisane: 18 marca 2017, 19:43
przez kamil
Tynkarze zatynkowali gniazdko i chciałem je zlokalizować przy pomocy fazera 777 i tu pojawił się problem na średniej czułości fazer nie wykrywa żadnych przewodów w ścianie a na maksymalnej szaleje i wszędzie sygnalizuje obecność przewodów nawet tam gdzie ich nie ma , przewody są przykryte max 2 cm tynku , są może jakieś lepsze wykrywacze przewodów pod napięciem w przystępnej cenie czy może lepszy będzie taki samorobny na kilku tranzystorach ?

Re: Parę pytań do profesjonalistów

PostNapisane: 18 marca 2017, 22:19
przez MRP200
OUSF napisał(a):Mam pytanko:
Czy jeżeli do kompletu PRL'owskich lampek(tych, gdzie żarówki są na 12V) podłączę w szereg oprawkę ze starterem ZTE-4-80W, to komplet będzie mrugać tak, że wszystkie gasną, czy różnie?
Pozdrawiam.

A jak wykręcisz jedną z żarówek to wszystkie gasną czy różnie :?: No chyba wszystkie. Starter da taki sam efekt. Zwykłe krótkotrwałe przerywanie obwodu. Tak samo jakbyś zamontował ma jednym z przewodów typowy wyłącznik "na przewód" od lampki biurkowej i szybko nim przełączał (dopóki palce nie odmówiły by posłuszeństwa).

Re: Parę pytań do profesjonalistów

PostNapisane: 18 marca 2017, 22:21
przez OUSF
Oki. A starter nie zwarłby się?
Jak zrobić lampki choinkowe z neonówek od starterów :?: Podłączyć je w szereg? Tak, by cały czas się świeciły?

Re: Parę pytań do profesjonalistów

PostNapisane: 18 marca 2017, 22:43
przez MRP200
Nie da się. Bo po primo neonówki zasila się zawsze przez szeregowy rezystor. W przypadku startera funkcję wspomnianego rezystora pełni impedancja dławika i rezystancja skrętek świetlówki. Tyle, że w tym przypadku wspomniana neonówka pracuje na wyżyłowanych parametrach, która umożliwia działanie bimetalowego przerywacza, bo w końcu do takiego zastosowania została zaprojektowana.
Nawet jak zastosujesz szeregowy rezystor o stosunkowo dużej rezystancji, rzędu kilkudziesięciu kohm, to w szeregu połączysz maks. dwie neonówki i to wyłącznie klasy "series". Więcej po prostu nie odpali, z uwagi, że neonówki jak wszystkie lampy wyładowcze potrzebują wyższego napięcia do zainicjowania zapłonu.
Zresztą czy jest sens budować takie lampki choinkowe :?: Na allegro można kupić taki komplet za przyzwoite pieniądze, tyle, że trzeba regularnie przeczesywać odpowiedni dział. Ludzie wystawiają takie przedmioty nawet w sezonie letnim, kiedy wynajdują takie gadżety podczas letnich gruntownych porządków domowych.

Re: Parę pytań do profesjonalistów

PostNapisane: 18 marca 2017, 22:50
przez OUSF
MRP200 napisał(a):Nie da się. Bo po primo neonówki zasila się zawsze przez szeregowy rezystor. W przypadku startera funkcję wspomnianego rezystora pełni impedancja dławika i rezystancja skrętek świetlówki. Tyle, że w tym przypadku wspomniana neonówka pracuje na wyżyłowanych parametrach, która umożliwia działanie bimetalowego przerywacza, bo w końcu do takiego zastosowania została zaprojektowana.
Nawet jak zastosujesz szeregowy rezystor o stosunkowo dużej rezystancji, rzędu kilkudziesięciu kohm, to w szeregu połączysz maks. dwie neonówki i to wyłącznie klasy "series". Więcej po prostu nie odpali, z uwagi, że neonówki jak wszystkie lampy wyładowcze potrzebują wyższego napięcia do zainicjowania zapłonu.
Zresztą czy jest sens budować takie lampki choinkowe :?: Na allegro można kupić taki komplet za przyzwoite pieniądze, tyle, że trzeba regularnie przeczesywać odpowiedni dział. Ludzie wystawiają takie przedmioty nawet w sezonie letnim, kiedy wynajdują takie gadżety podczas letnich gruntownych porządków domowych.

Patrzę, ale szukam takiego kompletu, a cena rzędu 100-200zł to nie dla mnie. :|

Re: Parę pytań do profesjonalistów

PostNapisane: 18 marca 2017, 23:07
przez MRP200
kamil napisał(a):Tynkarze zatynkowali gniazdko i chciałem je zlokalizować przy pomocy fazera 777 i tu pojawił się problem na średniej czułości fazer nie wykrywa żadnych przewodów w ścianie a na maksymalnej szaleje i wszędzie sygnalizuje obecność przewodów nawet tam gdzie ich nie ma , przewody są przykryte max 2 cm tynku , są może jakieś lepsze wykrywacze przewodów pod napięciem w przystępnej cenie czy może lepszy będzie taki samorobny na kilku tranzystorach ?

Są wykrywacze / lokalizatory działające na zasadzie nadajnik - odbiornik. Poniżej przykładowa fotka takiego przyrządu, który posiadam. Oddaje nieocenione usługi przy łączeniu instalacji, kiedy trzeba zlokalizować dany koniec przewodu. Nie trzeba biegać żeby zrobić zwarcie na jednym końcu obwodu i potem wyszukiwać danej pary przewodów jakimkolwiek próbnikiem przejścia (niezależnie czy jest to miernik, czy spreparowana latarka z wyprowadzoną parą przewodów). Po prostu podłączam się pod daną parę przewodów nadajnikiem (to ten miernik z przewodami zakończonymi krokodylkami) a potem odbiornikiem sprawdzam na którym końcu mam najmocniejszy sygnał (wystarczy zbliżyć wystającą antenkę). Jedyny warunek, że można się nim podłączyć wyłącznie na obwód bez napięcia, ale miernik ten nie boi się zwarcia. Ma zresztą wbudowany układ kontroli przejścia (to tajemnicze okienko) z sygnalizacją świetlną.
Obrazek

Obrazek
Odbiornik ma wbudowany głośnik uruchamiany czerwonym przyciskiem. Ale ma też typowe gniazdo jack 3,5 mm, go którego można podłączyć każde współczesne słuchawki. W ten sposób udało mi się już zlokalizować kilka przewodów w ścianie, które czasami kończyły się zatynkowaną puszką.
Nie ukrywam, że ten przyrząd trochę kosztuje. Kilka lat temu dałem za niego około 270 zł.