Strona 100 z 337

Re: Parę pytań do profesjonalistów

PostNapisane: 13 lutego 2014, 01:42
przez OUKS340
Dziękuję :D :D Zgodnie z poradą zastosuję AKU 10Ah. Oczywiście wraz z układem odcinającym odbiór po spadku napięcia do 10,5V (pisałem o tym w swoim pierwszym poście ;) )

Re: Parę pytań do profesjonalistów

PostNapisane: 13 lutego 2014, 08:12
przez MRP200
Elektroservice napisał(a):Skoro już o akumulatorach to mam ciekawostkę związaną z tym tematem :)
Otóż mam jeden akumulator 45Ah samochodowy, prąd rozruchu nie pamiętam jaki, ale nie za duży (aku na pewno nie do Diesla). Akumulator ten stał dobre 5 lat nie używany, a przed odstawieniem przez prawie miesiąc odpalał silnik 1,9 TDI (co ciekawe odpalał bez żadnego problemu mimo za małej pojemności i za niskiego prądu rozruchowego :o). Po odstawieniu przez te 5 albo i więcej lat był doładowywany (różnie, nieraz co miesiąc, nieraz co dwa albo i co trzy jak się zapomniało). Niedawno eksperymentalnie został zamontowany w samochodzie z silnikiem benzynowym o pojemności 0,9Ltr i co ciekawe działa jak nowy :D Jak to jest możliwe, że ani odpalanie przez miesiąc o wiele za dużego silnika, a później kilkuletni przestój nie zniszczyły tego akumulatora ?

Jak akumulator był regularnie doładowywany, to nie miał "powodów" aby ulec zniszczeniu. Generalnie akumulatory ołowiowe, a do tej grupy zaliczają się akumulatory samochodowe i tzw. żelowe, należy przechowywać w stanie pełnego naładowania, pamiętając o okresowym doładowywaniu, oraz sprawdzaniu poziomu elektrolitu, jeżeli oczywiście jest taka możliwość. W akumulatorze ołowiowym w stanie 100% naładowania płyty dodatnie pokryte są ołowiem (kolor szary), a ujemne tlenkiem ołowiu (kolor brunatny). Stężenie elektrolitu jest wtedy największe i dochodzi do 1,28 g/cm3. Natomiast w akumulatorze rozładowanym płyty pokrywają się siarczanem ołowiu, natomiast stężenie elektrolitu maleje. Początkowo siarczan ołowiu jest tzw. odmiany miękkiej, rozpuszczalnej w wodzie, jednak z biegiem czasu przechodzi on w odmianę twardą, nierozpuszczalną w wodzie. Mamy wtedy do czynienia z tzw. zasiarczeniem akumulatora, które powoduje trwałe zmniejszenie pojemności. Ten proces postępuje niestety bardzo szybko. Dlatego jeżeli już doszło do całkowitego rozładowania akumulatora np. na skutek pozostawienia samochodu na światłach, to akumulator należy niezwłocznie naładować np. za pomocą prostownika.
Zasiarczony akumulator daje się co prawda odsiarczyć, ale wymaga to wielokrotnego i długotrwałego ładowania połączonego z wymianą elektrolitu, co nie w każdym akumulatorze jest możliwe, zaś sam efekt końcowy jest trudny do przewidzenia.

Re: Parę pytań do profesjonalistów

PostNapisane: 13 lutego 2014, 17:52
przez bartek380V
Sytuacja jest prosta. Akumulator przed wyciagnieciem z samochodu nie byl wyeksploatowany i byl dobrze przechowywany . Dzieki temu nawet teraz jest jak nowy. Gdyby byl wyeksploatowany to prad samorozladowania (lub mniejsza pojemnosc )bylby wiekszy to skutkowaloby tym ze doladowywanie nawet co miesiac byloby zbyt rzadkie w stosunku do jego potrzeb. Krotko mowiac ,akumulator ktory juz ma dosc-wymaga duzo intensywniejszej opieki niz akumulator w pelni sprawny. Mialem kiedys taka sytuacje: zepsol sie samochod, swiatla awaryjne wyladowaly akumulator 12V do 8V bez obciazenia. Bylem gotowy kupowac nowy akumulator. Ku mojemu zdziwieniu akumulator po naladowaniu za 3 godziny od rozladowania nadal zyje 1 rok po tym zdarzeniu. Mysle ze moglibysmy wydzielic osobny dzial na temat baterii i akumulatorów tam moznaby poruszac takie tematy zwiazane z ich eksploatacja, zagrozeniami (LI on) i ukladami zabezpieczen przed przeladowaniem , nadmiernym rozladowaniem , temperatura pracy itd.

Re: Parę pytań do profesjonalistów

PostNapisane: 13 lutego 2014, 21:30
przez Elektroservice
Tyle, że ten akumulator przez prawie miesiąc odpalał silnik 1,9TDI który przy rozruchu wymuszał prąd wielokrotnie większy niż znamionowy prąd rozruchu dla tego akumulatora, tak więc powinien go szlag trafić ale jednak nie trafił :o

Re: Parę pytań do profesjonalistów

PostNapisane: 13 lutego 2014, 22:45
przez KaszeL
Oj tam oj tam. Mierzyłeś ten prąd rozruchu? Nawet gówniany za przeproszeniem akumulator daje te 300A potrzebne do rozruchu latem bez stresu. To nie lublin, że rozrusznik potrzebuje 1,5kA na starcie ;) Przy czym na przeciętny start nie potrzeba więcej niż 0,2Ah

Re: Parę pytań do profesjonalistów

PostNapisane: 14 lutego 2014, 07:53
przez MRP200
Wielkość prądu podana na obudowie akumulatora to nie żaden znamionowy prąd rozruchowy tylko zdolność rozruchowa. Zdolność rozruchową sprawdza się w komorze termicznej w temperaturze -18 C. Po obciążeniu akumulatora prądem podanym na obudowie, po określonym czasie np. 1 minuty napięcie na zaciskach akumulatora nie powinno spaść poniżej 0,5 Uzn.

Re: Parę pytań do profesjonalistów

PostNapisane: 14 lutego 2014, 20:09
przez Elektroservice
Nie mam czym zmierzyć prądu rozruchu, ale silnik TDI z uwagi na kompresję większą niż w silnikach TD oraz D na pewno spory prąd wyzwalał :) I to akurat nie było lato, tylko jesień :P

Re: Parę pytań do profesjonalistów

PostNapisane: 15 lutego 2014, 14:44
przez bartek380V
Elektroservice napisał(a):Nie mam czym zmierzyć prądu rozruchu, ale silnik TDI z uwagi na kompresję większą niż w silnikach TD oraz D na pewno spory prąd wyzwalał :) I to akurat nie było lato, tylko jesień :P

Dobre ,gdyby na naszym forum byl ktos kto uczy ele-przedmiotow to juz widze pomysl w jego glowie na pytanie z pracowni elektrycznej; czy amperomierzem cegowym mozna zmierzyc prad rozruchowy w samochodzie-odpowiedz uzasadnij (czytaj zaprojektowac transformator na prad staly ) :lol: :lol: :lol: :lol:

Re: Parę pytań do profesjonalistów

PostNapisane: 15 lutego 2014, 15:10
przez MercuryFenix
a ja mam takie pytanko. dziwne no ale cóż.
Mianowicie są stateczniki dajmy na to 36W i do tego można z czystym sercem podpiąć świetlówki 2x18W
Ale czy można by użyć np. statecznika rtęciowego 250W na kilka świetlówek szeregowo ?
Jeśli nie, to dlaczego ?

Re: Parę pytań do profesjonalistów

PostNapisane: 15 lutego 2014, 16:33
przez KaszeL
bartek380V napisał(a):Dobre ,gdyby na naszym forum byl ktos kto uczy ele-przedmiotow to juz widze pomysl w jego glowie na pytanie z pracowni elektrycznej; czy amperomierzem cegowym mozna zmierzyc prad rozruchowy w samochodzie-odpowiedz uzasadnij (czytaj zaprojektowac transformator na prad staly ) :lol: :lol: :lol: :lol:


A co? Kolega nie słyszał o Efekcie Halla? :D

MercuryFenix napisał(a):Mianowicie są stateczniki dajmy na to 36W i do tego można z czystym sercem podpiąć świetlówki 2x18W
Ale czy można by użyć np. statecznika rtęciowego 250W na kilka świetlówek szeregowo ?
Jeśli nie, to dlaczego ?


Nie można, bo spadek napięcia na pracujących świetlówkach będzie większy niż napięcie zasilania.