A bo wystarczyło tylko skasować fonię i po problemie
Gościu wiózł na lawecie osobówkę (bodaj BMW). Kilka razy mu tą lawetą zawinęło na boki po drodze, albo też sam się tak popisywał. Koniec końców laweta się rozbujała, fiknęła kozła, spadła łądunkiem na jezdnię, poszły iskry i obaj tzn auto i laweta z autem wylądowali na pasie rozdzielającym oba kiedunki jazdy
Nie wiem czemu ale ta pralka zawsze mnie po prostu rozzz.......wala
Re: Humor
Napisane: 20 czerwca 2011, 20:20
przez cieszyn
Ja tak samo, nie mogę się powstrzymać od rechotania i niemal upadku na podłogę, ten filmik z pralką widziałem dłuższy, tam leciały inne przedmioty jeszcze
Swoją drogą niezła reklama pralki, bo skoro mimo takiego"ładunku" dalej mieli i kręci ! To super maszyna jest