Strona 6 z 7

Re: Latające oprawy;]

PostNapisane: 16 listopada 2009, 17:56
przez Whites86
zgadzam sie z Tobą Kaszel chociaz lychy to moje ulubione oprawy i sam mam w domu jedną raczej tak samo postąpil bym z tymi oprawami.. no może jedną sztukę bym uchował ale tą cala reszte tez wywalilbym na zlom, przynajmiej troche grosza by za to wpadlo do kieszeni

Re: Latające oprawy;]

PostNapisane: 16 listopada 2009, 18:48
przez oskard
Ja też bym odłożył pare w najlepszym stanie, bez braków i trudnych do naprawy złamań, pęknięć. Ale staszczenie np. dwóch, pod pachami, to nie problem, można nawet pieszo po schodach, mimo że taka wysokość. Bywają cięższe rzeczy... Ale mnie najbardziej nie zirytował ten film, chociaż ja gdybym tam był, zadziałałbym żeby przynajmniej kilka zostawić, i dlaczego nie? nawet za darmo bym chętnym wysłał (taki mam pomysł z łychami ze stadionu), bo najważniejsze nie moje dobro, a ocalenie tego, czego już nigdy nie będą produkować, a czego z każdym dniem ubywa. Poza tym z kolegów-pasjonatów nie wypada chyba zdzierać ;)
Mnie natomiast najbardziej podburzył drugi film "ORZ6" w którym, mam wrażenie zagrała jedna z tych opraw. I to właśnie ten film miałem na myśli, pisząc post na 4 stronie. To uważam za spory nietakt, dawanie tego na forum, po uprzednim nakręceniu. Bo żeby to przypadkiem znaleziono w internecie - no, dużo jest dziczy na youtube, i różne rzeczy tam dają, ale robić se zabawe, kręcić to, a potem szarpać nerwy userów :?: :? ...

Re: Latające oprawy;]

PostNapisane: 17 listopada 2009, 08:15
przez MRP200
Te spadające łychy zapewne demontowane były z budynku Politechniki Poznańskiej. Nie ma specjalnie co ich żałować bo ponad 10 lat już nie świeciły. Niekawe, czy ktoś z forum spytał się chociaż ile ci panowie co je demontowali, dostali za to kasy. Pewnie marne grosze. I co. Mieli może jeszcze wynajmować specjalistyczny podnośnik. Wie ktoś z was ile kosztuje wynajęcie takiego podnośnika. A co do stwierdzeń typu : "a ja bym sobie jedną wziął do kolekcji", to podejrzewam, że gdyby nawiet z miesięcznym wyprzedzeniem było o tym trąbione na forum, to i tak pewnie nikt by się po nie nie zjawił. Wszyscy chętni tłumaczyli by się potem, że "a bo nie miałem czym przyjechać , coś mi coś wypadło itp".

Re: Latające oprawy;]

PostNapisane: 17 listopada 2009, 18:07
przez oskard
Dla mnie to w ogóle kretynizm - po co tak montować? co one oświetlały, ścianę :?: :lol: Nawet przy mocy 400W niewiele docierało do chodnika. Ciekawi mnie najbardziej jak w nich lampy wymieniano :mrgreen: Bo chyba strażackiego podnośnika do każdej nie ściągali, a tylko taki by może dosięgnął... z kolei wychylić sie z dachu... :shock: No, ja bym sie bał :mrgreen:
Wiesz, ja mówie, że na miejscu Świetlika, albo któregoś z demontujących wziął bym jedną, albo jeszcze ze dwie, i wystawił na licytację na forum, a to że bym nie przyjechał, w razie czego, to mógł bym powiedzieć zaraz po ogłoszeniu tego, że będzie ich demontaż za miesiąc :| Bo nie miałem, i nie mam czym przyjechać:/ Ale jak nie ja, to kto inny mógł skorzystać, wielu z nas ma samochody ;)
Mam tylko prośbę na przyszłość, ja w razie czego, jak będę miał okazję, oczywiście zawiadomie że "mam mieć" jakąś oprawę do oddania, i jak któryś z Was znajdzie sposobność, i będzie miał zbędną; czy przy demontażu, czy odkupi za grosze, czy znajdzie na złomie, itd. żeby zapytał czy komuś sie nie przyda, może akurat ktoś będzie miał blisko, czy po drodze, i nie trzeba będzie robić zamieszania z pocztą. Tym userom, którzy są monterami, o wiele łatwiej zdobyć nawet duże ilości danej oprawy, a wielu użytkowników nie ma jeszcze żadnej.

Re: Latające oprawy;]

PostNapisane: 18 listopada 2009, 20:54
przez mateusz
Moim zdaniem ten temat za bardzo się rozrusł ,chociaż też w pierwszej chwili trochę się zdenerwowałem ,jako ,że łyżka to moja ulubiona oprawa ,a ta na filmiku nie wyglądała wcale tak zle (ta ,w którą nawalał łomem) Osobiście nawet nie chciał bym łyżki w takim stanie ,jak pokazał świetlik (tą błyszczącą z poprzedniej strony ). Pamiętajmy ,że pasją niektórych jest majsterkowanie i jak już dojdziemy do efektu końcowego i porównujemy łyżkę po renowacji ze zdjęciem sprzed renowacji to sprawia to po prostu ....radość :) Dostałem już kiedyś OURW2250 starszą wersję ,ta to dopiero była usyfiona i ciężka ,ale stopniowo ją odnawiałem ,dopracowywałem ,w zasadzie skończyłem dopiero w te wakacje ,bo nie robiłem tego ciągle.. tylko w wolnych chwilach.

Re: Latające oprawy;]

PostNapisane: 19 listopada 2009, 18:43
przez qba
Łyżek przecież jest jeszcze pełno. Gdybym ja je ściągał, to może jedną bym sobie wziął, ale nie miałbym oporów, żeby je zrzucić z 9 piętra.

Re: Latające oprawy;]

PostNapisane: 19 listopada 2009, 18:45
przez DocBrown
A ja uważam że najwyższy czas by ten wątek skończył w kiblu, dosyć już roztrząsania tematu, jak sie komuś spieszy nie ma czasu to zrzucił, szkoda że tak zrobił no ale trudno nie wszystko daje sie uratować i nie wszystko można mieć :(
Natomiast chwalenie sie tym na forum gdzie są PASJONACI KLASYKÓW było dużym nietaktem więc proponuje aby ten temat skończył tam gdzie jest jego miejsce, czyli w kiblu.

Re: Latające oprawy;]

PostNapisane: 19 listopada 2009, 18:47
przez DocBrown
A tak swoją drogą to ciekaw jestem jaka byłaby reakcja gdybym np ja (albo ktokolwiek inny) pokazał demolke np SL100 albo lot takiej oprawy z dużej wysokości :twisted:

Re: Latające oprawy;]

PostNapisane: 19 listopada 2009, 21:16
przez leon0785
DocBrown napisał(a):A tak swoją drogą to ciekaw jestem jaka byłaby reakcja gdybym np ja (albo ktokolwiek inny) pokazał demolke np SL100 albo lot takiej oprawy z dużej wysokości :twisted:

Doc myśle że to by było bardzo interesujące :twisted:

Re: Latające oprawy;]

PostNapisane: 19 listopada 2009, 21:38
przez Edziu
A tak swoją drogą to ciekaw jestem jaka byłaby reakcja gdybym np ja (albo ktokolwiek inny) pokazał demolke np SL100 albo lot takiej oprawy z dużej wysokości

ja już raz miałe tą oprawę w zasięgu rąk i bylem z nią sam na sam, cały słup lezał na ziemi, i wtedy pomyślałem sobie o docu oj gdyby on tu był...., ta oprawa by pofrunęła z wiatre, to sam plastik, a jakby spadła na ziemię to same okruszki by po niej zostały :lol: :lol: :lol: