Strona 1 z 1

Mój luksomierz i pierwsze wrażenia

PostNapisane: 12 października 2008, 02:27
przez andrzejlisek
Szczerze mówiąc, nie wiedziałem, gdzie to napisać, jednak ten sprzęt też jest związany z oświetleniem, a nie jest to ani lampa, ani oprawa. :D

Ja kupiłem sobie luksomierz - przyrząd o którym marzyłem od dawna, ale ceny (ponad 100 zł w Alledrogo) zniechęcały do zakupu. Miałem okazję kupić całkiem niezły luksomierz po atrakcyjnej cenie (używany sprawny).

Dokładnie to jest ten luksomierz z tej aukcji:
http://allegro.pl/item448236981_luksomierz.html
Jak widać, ta aukcja była nieco ryzykowna, bo sprzedawca ani nie napisał, ani nie pokazał, czy sprzęt jest sprawny, ale u mnie wygląda na sprawny, więc się udało.

Dane techniczne: http://www.ndn.neostrada.pl/katalog/lutron/str36.html (ja mam model LX-103).

Zauważyłem, że w ciemności miernik pokazuje 1lx dopiero w takim oświetleniu, w którym ludzkie oko widzi kolory. Ciemniej, to jeszcze widzę, ale pokazuje się już 0lx (pomiar z dokładnością do 1lx). Może ktoś wie, przy jakim natężeniu oświetlenia człowiek zaczyna widzieć kolory?

Byłem na dworze z luksomierzem, w cieniu pokazywał on 600-800lx, czasem więcej niż 1000lx (ciągle się zmieniało jak sie przemieszczałem, czasem), a w słońcu ponad 10000lx. Było to przed południem. Wieczorem w domu miałem w pokoju ok. 100lx, w kuchni (jedna żarówka 200W trzonkiem do góry bez klosza/osłony z dołu) pod lampą miałem 300-400lx (w zależności, na jakiej wysokości się trzyma luksomierz).

Eksperymenty z luksomierzem wykazały, że moje oczy w pewnym zakresie natężeń oświetlenia dokładnie dostosowują się do poziomu oświetlenia. Mimo, że na luksomierzu jest różnica (załóżmy, że na dworze w ciągu dnia 1000lx, a w domu wieczorem 400lx), to mam wrażenie, że w obu przypadkach natężenie światła jest podobne, może takie, że na dworze nieco więcej.

Co do danych technicznych modelu LX-105 nie rozumiem sensu możliwości wyboru rodzaju oświetlenia (dzienne, rtęciowe, żarowe, fluorescencyjne). Domyślam się, że chodzi o wybór charakterystyki widmowej lampy. Moim zdaniem czułość luksomierza na poszczególne długości fali w każdym luksomierzu powinna być podobna do czułości ludzkiego oka. Przy innej czułości pomiar byłby zafałszowany.

Re: Mój luksomierz i pierwsze wrażenia

PostNapisane: 12 października 2008, 20:35
przez KaszeL
No niestety. Oko jest doskonałym przyrządem. Też zauważyłem, że po przekroczeniu pewnego progu zwiększanie natężenia światła nie sprawia że mamy wrażenie że jest jaśniej. Swoją drogą luksomierz to fajna sprawa, też by mi się taki przydał :)

Re: Mój luksomierz i pierwsze wrażenia

PostNapisane: 16 października 2008, 12:30
przez andrzejlisek
Gdzieś wyczytałem, że najlepsze natężenie oświetlenia dla ludzkiego oka wynosi ok. 2000lx.

Wczoraj też się trochę pobawiłem. Pod lampą z żarówką 200W, ale bez odbłyśnika w odległości ok. 30 cm od lampy uzyskuję ok. 2000lx, coraz niżej odczyt dość szybko spada, również gołym okiem widać, że jest coraz ciemniej. Jak się weźmie kartkę papieru z jakimś wydrukiem i oświetli tak, że na kartce jest te 2000lx, to na początku trochę razi w oczy, po krótkiej chwili przestaje i ma się wrażenie dobrze oświetlonej. Natomiast jak się ją potrzyma niżej, gdzie jest ok. 500lx to widać że jest ciemniej i oko się dłużej przystosowuje. Porównując ma się wrażenie, że 2000lx jest lepsze dla oka (nie za mało i nie za dużo) niż 400-500lx, które się często spotyka w różnych miejscach, a w domu w oświetleniu ogólnym często jeszcze mniej.

Z kolei na biurku oświetlonym lampką z żarówką 60W (w oprawie jest jakby odbłyśnik), 50 cm nad blatem, jest ok. 950lx.

Chciałem zmierzyć też jasność swojego projektora domowej roboty. Przy powierzchni obrazu 145x95 cm wychodzi średnio ok. 7-8 luksów, czyli z obliczeń projektor ma niecałe 10 ANSI lumenów. Jak widać, wypada bardzo słabiutko, ale z drugiej strony w całkowitej ciemności bardzo dobrze widać obraz, obraz widać dobrze także, jak są włączone w pokoju 2 lampki z żarówkami 60W.

Co ciekawe, luksomierz Lutron LX-103 (ten model posiadam) występuje w dwóch wersjach, które różnią się wyglądem opisu na przyrządzie oraz wielkością elementu światłoczułego:
http://www.ndn.neostrada.pl/katalog/lutron/str36.html - tą wersję posiadam, na zdjęciu to ten, na którego wyświetlaczu jest "-000"
http://www.weclonline.com/eng/productde ... d=50126544 - na zdjęciu widać tą drugą wersję

Z tego, co zauważyłem, praktycznie nie da się "na oko" szacować natężenia oświetlenia. Ludzkie oko bardzo łatwo daje się oszukać, a luksomierza się nie oszuka.

Re: Mój luksomierz i pierwsze wrażenia

PostNapisane: 19 listopada 2008, 11:58
przez Gamaliel
andrzejlisek napisał(a): Może ktoś wie, przy jakim natężeniu oświetlenia człowiek zaczyna widzieć kolory?

Przy każdym. Albo przy żadnym :D. Kwestia indywidualna i zależna od warunków. Kolor światła to długość fali, więc nawet jeden foton ma jakiś kolor (a ludzki oko ponoć potrafi zareagowac już na jeden foton).

Byłem na dworze z luksomierzem, w cieniu pokazywał on 600-800lx, czasem więcej niż 1000lx (ciągle się zmieniało jak sie przemieszczałem, czasem), a w słońcu ponad 10000lx. Było to przed południem. Wieczorem w domu miałem w pokoju ok. 100lx, w kuchni (jedna żarówka 200W trzonkiem do góry bez klosza/osłony z dołu) pod lampą miałem 300-400lx (w zależności, na jakiej wysokości się trzyma luksomierz).

No bo tak to działa. Luksomierz mierzy poziom światłości w tym konkretnym punkcie w którym się znajduje.


Eksperymenty z luksomierzem wykazały, że moje oczy w pewnym zakresie natężeń oświetlenia dokładnie dostosowują się do poziomu oświetlenia. Mimo, że na luksomierzu jest różnica (załóżmy, że na dworze w ciągu dnia 1000lx, a w domu wieczorem 400lx), to mam wrażenie, że w obu przypadkach natężenie światła jest podobne, może takie, że na dworze nieco więcej.

Do tego służy zwężanie się śrenicy kiedy jest jasno i rozszerzanie się kiedy jest ciemno. Automatycznie działająca przysłona. Gdybyś wyłączył sobię tę funkcję oka, to widział bys bardzo duże różnice pomiędzy np dobrze oświetlonym pokojem a światłem slonecznym.
Gdzieś wyczytałem, że najlepsze natężenie oświetlenia dla ludzkiego oka wynosi ok. 2000lx.

A to zależy do czego najlepsze. Warto poczytać Polskie Normy w których jest dokładnie wymienione jakie oświetlenie powinno być przy jakim stanowisku pracy albo szerzej: w jakim pokoju czy miejscu.

Re: Mój luksomierz i pierwsze wrażenia

PostNapisane: 19 listopada 2008, 19:50
przez rtęciówka
Fajna rzecz ;) :) A jaką cenę osiąga nówka :?:

Re: Mój luksomierz i pierwsze wrażenia

PostNapisane: 27 listopada 2008, 12:58
przez andrzejlisek
Ceny nowych na Alledrogo osiągają zwykle ceny 100-120zł, nieraz więcej, szczególnie te ze świadectwem wzorcowania.

Natomiast dzisiaj przeprowadziłem kolejny eksperyment:
Chciałem zmierzyć natężenie światła w sali wykładowej. Tam są oprawy świetlówkowe 2x36W ułożone w dwie linie, wzdłuż sali, jedna oprawa prawie dotyka drugiej. Pomiar wykonywałem dokładnie pod oprawą, kładąc element światłoczuły na stole. W oprawie nad luksomierzem, jednej do przodu i jednej do tyłu świeciły sie obie świetlówki. Dalsze oprawy z tyłu były wyłączone (pewnie wykładowcy nie chciało się iść do tyłu sali, bo jeden łącznik do przednich opraw jest z przodu, a do tylnych z tyłu). Natomiast dalsza z przodu miała świecącą jedną świetlówkę, a kolejne już obie. Wydaje mi się, że fakt nieświecenia tylnych opraw miał niewielki wpływ na natężenie w mierzonym miejscu.

Luksomierz pokazywał ok. 300lx. A wydawało mi się, że w salach lekcyjnych i wykładowych musi być natężenie rzędu 400-500lx. Chyba muszę zobaczyć te normy.

Jaka może być przyczyna, że uzyskałem "tylko" 300lx, i to pod oprawą?
Nie narzekam, że jest za ciemno.

Według mnie może to myć jedna z poniższych:
- Natężenie 300lx w sali wykładowej jest zgodnie z przepisami (według norm)
- Być może pomiaru, czy normy są spełnione, dokonuje się inaczej
- Luksomierz pokazuje błędną wartość (najmniej prawdopodobne)