[KaszeL] Pomiarowy układ zapłonowy D.I.Y.
Cześć
Dziś chciałbym zaprezentować projekt, którego historia sięga tak na prawdę prawie dwa lata wstecz. W zasadzie od momentu, jak moja kolekcja lamp różnego rodzaju zaczęła się sensownie rozrastać. Pierwsze pomysły na wykonanie takiego pomiarowego układu zapłonowego zrodziły się u mnie około 2009 roku. Pierwsze fotki jakie tutaj pokazuje datowane są na styczeń 2010 roku. Dziś natomiast zrobiłem ostatnie zdjęcia gotowego układu w postaci, które będę powielał już bez większych zmian.
Potrzebowałem urządzenia, które pozwoli mi mierzyć parametry elektryczne posiadanych w kolekcji lamp bez konieczności ciągłego klecenia na stole układów stabilizacyjno zapłonowych. Oto efekt końcowy. Jeśli będzie zapotrzebowanie, chętnie szczegółowo opiszę moje wszystkie perypetie przez które przechodziłem budując te urządzenia. Ostatnie fotki przedstawiają ukończony dziś układ pomiarowy do 100W lamp WLS/MH. Wcześniej zbudowałem jeszcze wersje dla lamp 70W i 150W. A kolejna pewnie będzie skrzynka do lampek 35W. Zapraszam zatem do galerii fotek















Generalnie idea jest taka, żeby zbudować taki układ pomiarowy dla każdej mocy lamp wyładowczych. Ostatecznie będzie ich zatem sporo. Chociaż przy okazji rtęciówek, pewnie niektóre moce połączę w jedną skrzynkę. Dla przykładu 50, 80 i 125W niemal na pewno będzie w jednej obudowie. Podobnie 250 i 400W jeśli tylko uda się wszystko pomieścić. Te największe oczywiście będą musiały być dedykowane.
Co myślicie?
Dziś chciałbym zaprezentować projekt, którego historia sięga tak na prawdę prawie dwa lata wstecz. W zasadzie od momentu, jak moja kolekcja lamp różnego rodzaju zaczęła się sensownie rozrastać. Pierwsze pomysły na wykonanie takiego pomiarowego układu zapłonowego zrodziły się u mnie około 2009 roku. Pierwsze fotki jakie tutaj pokazuje datowane są na styczeń 2010 roku. Dziś natomiast zrobiłem ostatnie zdjęcia gotowego układu w postaci, które będę powielał już bez większych zmian.
Potrzebowałem urządzenia, które pozwoli mi mierzyć parametry elektryczne posiadanych w kolekcji lamp bez konieczności ciągłego klecenia na stole układów stabilizacyjno zapłonowych. Oto efekt końcowy. Jeśli będzie zapotrzebowanie, chętnie szczegółowo opiszę moje wszystkie perypetie przez które przechodziłem budując te urządzenia. Ostatnie fotki przedstawiają ukończony dziś układ pomiarowy do 100W lamp WLS/MH. Wcześniej zbudowałem jeszcze wersje dla lamp 70W i 150W. A kolejna pewnie będzie skrzynka do lampek 35W. Zapraszam zatem do galerii fotek















Generalnie idea jest taka, żeby zbudować taki układ pomiarowy dla każdej mocy lamp wyładowczych. Ostatecznie będzie ich zatem sporo. Chociaż przy okazji rtęciówek, pewnie niektóre moce połączę w jedną skrzynkę. Dla przykładu 50, 80 i 125W niemal na pewno będzie w jednej obudowie. Podobnie 250 i 400W jeśli tylko uda się wszystko pomieścić. Te największe oczywiście będą musiały być dedykowane.
Co myślicie?

