Strona 2 z 2

Re: Mój Autotransformator

PostNapisane: 18 maja 2011, 13:58
przez LukaszO
KaszeL napisał(a):Przede wszystkim ochrona pośrednia, czyli odpowiednia obudowa.

Witam. Chyba miałeś na myśli ochronę bezpośrednią ;)

Re: Mój Autotransformator

PostNapisane: 18 maja 2011, 14:29
przez KaszeL
Miałem na myśli obudowę, a jak to się nazywa - pośrednia, czy bezpośrednia to już teraz pewien nie jestem :)

Witamy na forum tak BTW :D

Re: Mój Autotransformator

PostNapisane: 18 maja 2011, 23:26
przez LukaszO
To jak wkroczyliśmy nazewnictwo to w zasadzie nie ma już ochrony pośredniej ani bezpośredniej.

Ochrona podstawowa (daw. bezpośrednia) - jest to zespół środków technicznych chroniących przed zetknięciem się człowieka lub zwierzęcia z częściami czynnymi w warunkach braku uszkodzenia. Np. obudowa, przegroda, izolacja części czynnych, umieszczanie urządzeń poza zasięgiem ręki itd.

Ochrona dodatkowa czyli ochrona przy uszkodzeniu (daw. pośrednia) - jest to – zespół środków technicznych chroniących przed porażeniem prądem elektrycznym przy pojedynczym uszkodzeniu, głównie z uwagi na uszkodzenie izolacji podstawowej. Np. samoczynne wyłączenie zasilania, połączenia wyrównawcze, izolowanie stanowiska, II kl ochronności itd.

Ochrona uzupełniająca - jest to zespół środków technicznych uzupełniających ochronę podstawową i / lub ochronę przy uszkodzeniu. Np. RCD, uziemione połączenia wyrównawcze.

PS
No ładnie, nie dość, że drugi post to już OT ;)

Re: Mój Autotransformator

PostNapisane: 19 maja 2011, 00:43
przez KaszeL
Dzięki za wyjaśnienie. Jak w takim razie zakwalifikować transformator separacyjny, który zasilałby taki autotransformator?

PS. Oj tam, coś czuję, że tym razem moderatorzy będą wyrozumiali ;)

Re: Mój Autotransformator

PostNapisane: 19 maja 2011, 06:13
przez MRP200
Zasilanie poprzez transformator separacyjny traktuje się jako ochronę dodatkową. Źródłem napięcia separowanego może być również odpowiednia przetwornica. Przy separacji elektrycznej nie wolno uziemiać zacisków źródła (od strony separowanej), bo w przeciwnym wypadku cała separacja traci sens.

Re: Mój Autotransformator

PostNapisane: 19 maja 2011, 13:08
przez KaszeL
Nie bardzo rozumiem tego uziemiania zacisków po stronie wtórnej. Z tego co mi wiadomo, zazwyczaj jest tak, że w przypadku trafo separacyjnych uziemiony jest tylko rdzeń. Mamy zatem stronę pierwotną L/N zasilające uzwojenie i PE połączone bezpośrednio z rdzeniem. Po stronie wtórej mamy L/N już po separacji galwanicznej, ale to PE nadal prowadzone jest do zacisków wyjściowych.

Re: Mój Autotransformator

PostNapisane: 19 maja 2011, 14:12
przez MRP200
Miałem na myśli zaciski czynne (robocze) po stronie separowanej, których uziemiać nie wolno. Bo w końcu transformator separacyjny stosujemy po to, aby odizolować się od ziemi.
Co do przewodu PE po stronie separowanej to w przypadku pojedynczego odbiornika, to nie jest on do szczęścia potrzebny. Jeżeli jest to przewód uziemiony, to może być to uziemienie funkcjonalne (oznaczenie E). Natomiast w przypadku gdy w obwodzie sparowanym znajdują się dwa lub więcej odbiorników w pierwszej klasie ochronności, to powinny być objęte połączeniem wyrównawczym, które może ale nie musi być uziemione.

Re: Mój Autotransformator

PostNapisane: 19 maja 2011, 18:12
przez KaszeL
No to sprawa jasna :)