Strona 3 z 5

Re: [Mesko] Oprawa swietlowkowa OPO240

PostNapisane: 5 lutego 2013, 15:37
przez Whites86
wszystko fajnie tylko na 2 raz zalecam wgrywanie fotek na forumowa galerie ;) wgrywanie jako załączniki jest niedozwolone

Re: [Mesko] Oprawa swietlowkowa OPO240

PostNapisane: 5 lutego 2013, 16:11
przez ousd
Miałem tak samo w moim OWFie ;) Wywaliłem oba kondy (foliową zwijkę i ten "główny"), wszystko zaczęło świecić :) Wcześniej z kondem jedna świetlówka nie odpalała, po wymianie zapłonnika długo, przez ok.1 min migała przy starcie, później przestała świecić :roll: . Teraz wszystko działa :)

Re: [Mesko] Oprawa swietlowkowa OPO240

PostNapisane: 5 lutego 2013, 17:06
przez FOX
Drugiego kondensatora nie ma sensu wywalać jak jest sprawny i świetlówka na nim normalnie odpala.

Re: [Mesko] Oprawa swietlowkowa OPO240

PostNapisane: 5 lutego 2013, 17:18
przez ousd
FOX napisał(a):Drugiego kondensatora nie ma sensu wywalać jak jest sprawny i świetlówka na nim normalnie odpala.

Ale najpierw wywaliłem zwijkę foliową i 2 świetlówka nadal nie odpalała :roll: Więc pomyślałem że to wina tego dużego :)

Re: [Mesko] Oprawa swietlowkowa OPO240

PostNapisane: 5 lutego 2013, 17:27
przez Elektroservice
Ten duży może się uszkodzić na 2 sposoby. Albo dostanie zwarcia i wtedy oprawa działa normalnie, ale nie działa układ antystroboskopowy, albo wysycha, traci pojemność, przestaje przewodzić prąd i jedna świetlówka przestaje świecić.

Re: [Mesko] Oprawa swietlowkowa OPO240

PostNapisane: 5 lutego 2013, 17:57
przez ousd
Przewody złączyłem kostką i wszystko działa :D

Re: [Mesko] Oprawa swietlowkowa OPO240

PostNapisane: 5 lutego 2013, 19:53
przez amisiek
Powyższe zalecenia odnośnie do wywalania kondensatorów lub ich mostkowania zdecydowanie obniżają wartość merytoryczną Forum.
Nie mam zamiaru tego dłużej tolerować, bo Forum ma być zbiorem wiedzy, także dla tych ludzi, którzy na podstawie Waszych prac związanych m.in. z odnawianiem opraw, będą chcieli to samo zrobić ze swoją starszą oprawą.
Po coś producent przewidział taki kondensator, a zatem należy układ połączyć zgodnie ze schematem. Jeśli był oryginalnie tam kondensator, a obecny jest uszkodzony, to należy go wymienić na nowy o takich samych parametrach, jak powinno być.
Dopiero taka oprawa jest pełnosprawna.
Inny stan to jest prowizorka.
Dalsze namawianie do wycinania lub zwierania kondensatorów w odnawianych oprawach będę odpowiednio "nagradzał".
Odnawiacie oprawę, w którą wkładacie mnóstwo prac, części i materiałów za setki złotych a nie stać was na kondensator za kilkanaście zł?

edit -
załóżmy, że ktoś ma halę, w której w oświetleniu wisi powiedzmy 100 opraw OPO240. Przeczyta na tym Forum informację o tym, że kondensator nic nie daje i można go usunąć - i to zrobi. Jak myślicie, ile zapłaci za moc bierną? A co będzie, gdy instalacja nie wytrzyma obciążenia (mało prawdopodobne, ale możliwe). Mam dobrą pamięć i pamiętam kto namawiał od dawna do wywalania kondensatorów korygujących moc bierną. I absolutnie się nie zgadzam z tymi pomysłami.

Re: [Mesko] Oprawa swietlowkowa OPO240

PostNapisane: 5 lutego 2013, 23:08
przez CDM
Takie drżenie światła jednej ze świetlówek przy zastosowaniu tego statecznika się zdarza, zazwyczaj po jakimś czasie od włączenia się to uspokaja, zjawisko to dotyczy chyba tylko rur T8, używałem tych stateczników dość dużo w oprawach BMKs i występował ten sam problem. Trudno powiedzieć, może to faktycznie wina kondensatora antystroboskopowego 3,7 mikro.. Rzeczywiście, ten układ połaczeń, jaki jest pokazany na stateczniku jest prawidłowy i po podłączeniu, jak jest narysowane, działa normalnie. Nigdy nie rozbierałem tego statecznika, ale wydaje mi się,że styk 4-ty i 5-ty są ze sobą wewnątrz połączone ze sobą.. Będę musiał jeden taki dławik poświęcić, żeby to sprawdzić..mówi się trudno..Ale robiłem też czasem tak,że całkowicie pomijałem te dwa ostatnie zaciski, wykorzystując trzeci, jako normalne wyjście ze statecznika i zawsze to działało. Jeśli przy oryginalnym, przedstawionym na rysunku układzie połączeń cokolwiek stało się świetlówkom, proponuję ten dławik oddać na złom, bo niestety, niejedną rurę już spaliłem w wyniku zwarć wewnątrz tego typu dławików.

Re: [Mesko] Oprawa swietlowkowa OPO240

PostNapisane: 5 lutego 2013, 23:32
przez Elektroservice
Ja bym sprawdził uzwojenia tego dławika omomierzem. Będzie wiadomo czy dostał zwarć czy jednak nie.
CDM nie niszcz sprawnych podwójnych dławików, ja mam taki z jednym uzwojeniem upalonym to mogę go rozebrać i zobaczyć jak w środku to wygląda.

Re: [Mesko] Oprawa swietlowkowa OPO240

PostNapisane: 5 lutego 2013, 23:37
przez CDM
Elektroservice napisał(a):Ja bym sprawdził uzwojenia tego dławika omomierzem. Będzie wiadomo czy dostał zwarć czy jednak nie.
CDM nie niszcz sprawnych podwójnych dławików, ja mam taki z jednym uzwojeniem upalonym to mogę go rozebrać i zobaczyć jak w środku to wygląda.
No, to rozbierz go koniecznie :!: Mnie z powodu choroby przez jakiś czas byłoby trudno to zrobić..