W sumie owszem, rozpowszechnienie się generycznej tanizny spowodowało wypływ metalohalogenów sodowo-skandowych, które to są wczesną i prymitywną formą tej technologii, w lampach konstrukcji europejskie historycznie niestosowaną. Jednakże były już tu wcześniej obecne lampy Osrama będące konstrukcjami o rodowodzie ze Stanów. Tutaj na przykład Osram HQI /N/SI w amerykańskiej oprawie (Holophane Sign-View) do illuminacji billboardów:

Zaś HQI-E 70W w ciepłej wersji WDL są lampami sodowo-skandowo-litowymi (dla porównania wersja NDL ma dysproz, holm, tul, tal i sód):

Tu zaś typowa tanizna:

Dwustronnie trzonkowane lampy NaSc zaś spotkałem we Wrocławiu:

W pobliżu zaś rtęciówki z współczesnym luminoforem aktywowanym europem:

Stare Polampy zaś miały mieszankę takie luminoforu i starszego luminoforu szerokopasmowego, jako, że mieli problem uzyskać czysty, dobrej jakości nowoczesny luminofor:

Tu mixy z Krakowa:

Ceramik GE o barwie 4000K:

Tani metalohalogen z cyną, sodem i indem, świeci wyraźnie różowiście:

Philips MHN-LA 1kW/842 z sodem, talem, litem i indem:


MHN-LA 956 z sodem, talem i dysprozem:

Trójpasmowa indukcja:

Mieszanka świetlówek kompaktowych 865 i jednego LEDa w takiej samej barwie:

Neon 865:

Porównanie typowego białego LEDa z czerwonym Sylvania ToLedo:

Różnokolorowe LEDy świąteczne:


Neon pszczółka:


Zagadnieniem, które dopiero rozgryzam jest obrazowanie widma lamp w podczerwieni. Ogólnie to można łapać widmo podczerwone nieprzerobionym aparatem z filtrem 720nm na obiektywie, ale wymaga to bardzo długiego naświetlania. Ostatnio skombinowałem przerobiony aparat co pozwala łapać światło widzialne i podczerwień naraz, choć można filtrem na obiektywie ograniczyć do samej podczerwieni, przy czym w przerobionym aparacie także w tej drugiej sytuacji wystarczą bardziej zwyczajne czasy naświetlania. Tutaj kolaż widma sody z dwóch ujęć zrobionych nieprzerobionym aparatem:


Sama podczerwień:

Tak zaś pełne widmo łapie aparat przerobiony:

Widmo lampy błyskowej w aparacie, o ile w zakresie widzialnym jest jako tako ciągłość, to w podczerwieni są bardziej widoczne konkretne szczyty emisji ksenonu:

W przypadku zaś rurek z argonem i rtęcią, to rtęć prawie nie ma emisji w bliskiej podczerwieni, luminofor ma jakąś emisję koło 710nm, lecz za to ujawnia się dużo linii emisyjnych argonu w podczerwieni, choć w zakresie widzialnym pozostałe emisje zakrywają widzialne linie argonu:

Sama podczerwień:
