Strona 72 z 177

Re: Największe kretynizmy oświetleniowe

PostNapisane: 5 grudnia 2011, 11:24
przez DarekG
Ahhh tam...u nas sami niektórzy ludzie nie wiedzą co chcą w państwie. A ten wójt to chyba jest elektrykiem tylko na papierze i myśli że jest mądry. Ale co się dziwić ludzie nawet w domach nie potrafią dobrze oświetlenia dobrać.

Re: Największe kretynizmy oświetleniowe

PostNapisane: 25 grudnia 2011, 22:20
przez amisiek
Grunt to kulę sodową bez rastra i odbłyśnika powiesić na bloku. Na ścianie. Najlepiej przy oknie mieszkańcom, zaopatrzywszy oprawę w zjechanego WLSa by pięknie migał co chwila...
Obrazek

Re: Największe kretynizmy oświetleniowe

PostNapisane: 25 grudnia 2011, 22:29
przez Whites86
jak bym mial okno obok to wzialbym wielką dlugą pałę... :evil:

Re: Największe kretynizmy oświetleniowe

PostNapisane: 26 grudnia 2011, 07:49
przez Marek140
Whites86 napisał(a):jak bym mial okno obok to wzialbym wielką dlugą pałę... :evil:

Ja tak samo :twisted:

Re: Największe kretynizmy oświetleniowe

PostNapisane: 26 grudnia 2011, 20:38
przez amisiek
Mam coś jeszcze cięższego kalibru - to jest oświetlenie jednego z parkingów w Skarżysku...
Obrazek

Re: Największe kretynizmy oświetleniowe

PostNapisane: 26 grudnia 2011, 21:27
przez famabud
Co ty chcesz? Pełna profeska! :mrgreen:

Re: Największe kretynizmy oświetleniowe

PostNapisane: 27 grudnia 2011, 12:49
przez DarekG
Heh ktoś się musiał nieźle napocić by wykombinować takie coś :lol:
Czy nie prościej było by kupić halogena :lol:

Re: Największe kretynizmy oświetleniowe

PostNapisane: 27 grudnia 2011, 18:29
przez amisiek
DarekG napisał(a):Heh ktoś się musiał nieźle napocić by wykombinować takie coś :lol:
Czy nie prościej było by kupić halogena :lol:

Myślę, że jest to godny naśladowca pana Adama Słodowego.

Re: Największe kretynizmy oświetleniowe

PostNapisane: 27 grudnia 2011, 18:31
przez CDM
Rozumiem,że to oprawa zrobiona z kranu :?: :mrgreen:

Re: Największe kretynizmy oświetleniowe

PostNapisane: 27 grudnia 2011, 18:39
przez amisiek
Mechanik dał oprawę, hydraulik rurkę a dekarz - kawałek daszku.