Strona 2 z 5
Re: Oświetlenie a bezpieczeństwo

Napisane:
7 stycznia 2011, 09:52
przez Jorgus
MRP200,zwróć uwagę,że kiedyś było na ulicy oświetlenie (głównie)rtęciowe.Ludzie Jakoś dawali radę się przemieszczać,więc musiało nie być we mgle aż tak źle.Gdyby teraz dano MH,to było by to i tak prawe bez różnicy.Niewiem jakie u Ciebie są mgły,ale u mnie jak jest mgła,to nie widać nawet 400W sodówki... .
Nie wiem czy kojarzycie,ale kiedyś...przed programem wypadek przypadek był podobny program,tyle że o innej nazwie.Temat "słabego oświetlenia" był tam dość często poruszany.Nie wiem co to był za redaktor,ale dość często wypowiadał się słowami typu
po wymianie oświetlenia zrobiło się ciemniej,
i znowu kierowcy narzekający na zbyt słabo oświetloną drogęKolega oszczedniak ma 100%,że sodówki na ul.miało by nie być.Oświetlenie,obojętnie gdzie,powinno być zbliżone do dziennego

Re: Oświetlenie a bezpieczeństwo

Napisane:
7 stycznia 2011, 09:55
przez amisiek
Jorgus napisał(a):Kiedyś było na ulicy oświetlenie (głównie)rtęciowe.Ludzie Jakoś dawali radę się przemieszczać,więc musiało nie być we mgle aż tak źle.
Ale wtedy ruch był praktycznie żaden w porównaniu do tego, co jest teraz. Na wielu bocznych drogach widziałem powieszone na drzewach kosze do gry w koszykówkę. Gdy dawno temu wracałem nocą PKSem (także na dalekobieżnych trasach, trochę jeździłem po kraju), kierowca sporą część jechał na długich, bo nic nie jechało. Przy takich porównaniach musisz jeszcze uwzględnić niesamowity wzrost natężenia ruchu w naszym kraju.
Re: Oświetlenie a bezpieczeństwo

Napisane:
7 stycznia 2011, 21:08
przez MRP200
Jakie kiedyś było oświetlenie to doskonale wiem. Byś może spełniało jakie tam ówczesne normy, a zazwyczaj ich nie spełniało, skoro na bocznych uliczkach łychy, tudzież trumienki montowano na co drugim słupie energetycznym na przypadkowych wysięgnikach.
Dziś każde nowobudowane oświetlenie musi odpowiadać współczesnym normom oświetlenia, a w każdym projekcie wykonawczym (bo bez tego ani rusz) są zamieszczone wyniki obliczeń rozkładu natężenia oświetlenia. No ale co począć, skoro nie każdy pracuje w branży wykonawczej i wydaje mu się, że można sobie dowolnie eksperymentować z oświetleniem zewnętrznym.
Re: Oświetlenie a bezpieczeństwo

Napisane:
8 stycznia 2011, 23:56
przez cieszyn
Nienawidzę sody, ale trafiają do mnie argumenty MPR200 i kiedyś Michała
Jest to najefektywniejsze oświetlenie drogowe i długo takim chyba pozostanie
Re: Oświetlenie a bezpieczeństwo

Napisane:
9 stycznia 2011, 18:54
przez CDM
Wydaje mi się,że skoro ta droga jest mocno uczęszczana, powinno się pozostać przy rozmieszczeniu opraw co słup, ale mogłyby być po prostu mniejszej mocy, nie byłoby przynajmniej ciemnych plam. Najgorsze dla wzroku kierowcy sa właśnie takie nagłe zmiany natężenia oświetlenia, a reflektory nie są w stanie wydobyć wszystkiego, co dzieje się wokół samochodu. Nie wiem, czy takie rzadkie rozmieszczenie opraw odpowiada jakimkolwiek normom, bo jeśli nie, to nie wiem kto na takie pseudo rozwiązania daje przyzwolenie.
Re: Oświetlenie a bezpieczeństwo

Napisane:
9 stycznia 2011, 19:32
przez bartek380V
NO wlasnie jak to przeszlo. Pewnie bedzie z tego kolejna afera . Ciekawe jak mozna podwazyc kogos glupote? Komu przedstawic pomiary i jak oskarzyc projektanta skoro sa wypdki na tej drodze ?
Re: Oświetlenie a bezpieczeństwo

Napisane:
10 stycznia 2011, 07:53
przez MRP200
Na wioskach, ale niekiedy też na terenach podmiejskich, można spotkać też takie rozwiązanie: linia napowietrzna biegnąca przez pola lub prywatne posesje, tak z 5-6 metrów od drogi. Na słupach są co prawda podwieszone oprawy, tylko zasadnicze pytanie co one właściwie oświetlają. W przypadku współczesnych opraw sodowych trochę światła dociera do drogi, ale sporo światła i tak oświetla prywatne podwórko. A jeżeli przedtem wisiały tam trumienki, to co taka oprawa właściwie oświetlała.
Albo inny przykład. Na jednej z ulic, która jest jedną z ważnych ciągów komunikacyjnych w mieście, zmodernizowano oświetlenie. Zastosowano ozdobne słupy, ale po jednej stronie drogi. I co. Oświetlenie jest spindolone. Ta ważna ulica jest gorzej oświetlona, niż niejedna boczna uliczka. Na chodniku po drugiej stronie jest praktycznie ciemno, a i na jezdni za jasno też nie jest.
Re: Oświetlenie a bezpieczeństwo

Napisane:
10 stycznia 2011, 11:15
przez CDM
MRP200 napisał(a):Na wioskach, ale niekiedy też na terenach podmiejskich, można spotkać też takie rozwiązanie: linia napowietrzna biegnąca przez pola lub prywatne posesje, tak z 5-6 metrów od drogi. Na słupach są co prawda podwieszone oprawy, tylko zasadnicze pytanie co one właściwie oświetlają. W przypadku współczesnych opraw sodowych trochę światła dociera do drogi, ale sporo światła i tak oświetla prywatne podwórko. A jeżeli przedtem wisiały tam trumienki, to co taka oprawa właściwie oświetlała.
Rzeczywiście, podobnie jest np. na ul Morasko, albo w Chybach na Szamotulskiej. Ale czasami zdarza się,że jeżeli linia oświetleniowa idzie np. za domami, osobne słupy z oprawami były ustawione przy drodze, a do linii głównej przeciągnięto z każdego z nich dodatkowe przewody.Tak jest np. na ul Krzesiny w Poznaniu.
MRP200 napisał(a): Na jednej z ulic, która jest jedną z ważnych ciągów komunikacyjnych w mieście, zmodernizowano oświetlenie. Zastosowano ozdobne słupy, ale po jednej stronie drogi. I co. Oświetlenie jest spindolone. Ta ważna ulica jest gorzej oświetlona, niż niejedna boczna uliczka. Na chodniku po drugiej stronie jest praktycznie ciemno, a i na jezdni za jasno też nie jest.
A podpowiesz gdzie to jest

Re: Oświetlenie a bezpieczeństwo

Napisane:
10 stycznia 2011, 11:20
przez MRP200
Wągrowiec, ul. Opacka, która jest jedną z głównych ulic komunikacyjnych w mieście. Postaram się wrzucić jakieś foty nocne.
Re: Oświetlenie a bezpieczeństwo

Napisane:
10 stycznia 2011, 14:04
przez CDM
MRP200 napisał(a):Wągrowiec, ul. Opacka, która jest jedną z głównych ulic komunikacyjnych w mieście. Postaram się wrzucić jakieś foty nocne.
Byłoby fajnie, przynajmniej by było widać jak to się spisuje. A jakie to są oprawy i jakiej mocy
