Strona 5 z 7

Re: Fotokomórki w oświetleniu ulicznym

PostNapisane: 23 stycznia 2008, 22:26
przez cieszyn
swietlik napisał(a):Na mojej ulicy oświetlenie było sterowane układem czasowym. Coś pewnego razu nawaliło i założyli z tyłu rozdzielni włącznik zmierzchowy. Rozdzielka ta była w miejscu dobrze oświetlonym ale mimo to układ zmierzchowy działał normalnie. Jazda zaczęła się gdy spadł śnieg. Zrobiło się bardzo jasno i fotokomórka stale zapalała i gasiła lampy na ulicy :lol: :lol: . Akurat balkon mam na tą ulicę więc w pierwszą noc poszedłem i "zatkałem" czujnik kulką śniegu -zadziałalo :!: Lampy poprawnie świeciły w nocy i w dzień (póki słońce śniegu na czujniku nie stopiło).
W następną noc już mi się nie chciało na dół schodzic i naprawiac ;)


Powinieneś to opatentować!

... No i medal Ci powinien dać Urząd Miasta, za tak nowatorski akt ratowania tego, co nie działąło jak powinno :o :D :) :lol: :P

Re: Fotokomórki w oświetleniu ulicznym

PostNapisane: 23 stycznia 2008, 22:57
przez Krzysiek
rtęciówka napisał(a):A co to za różnica, między oprawą, a neonem :?: Przecież taki neon mógłby być podłączony szeregowo z latarniami ;)


Niczego takiego nie stosowano jak łączenie oświetlenia ulic z neonami. W pytaniu chodziło mi o pewną praktykę, co stosowano. W przypadku neonów stosowano zegary i pewnie sterowanie ręczne. Z wyłącznikami zmierzchowymi się nie spotkałem.

Re: Fotokomórki w oświetleniu ulicznym

PostNapisane: 28 stycznia 2008, 12:58
przez neon44
Michał przesłał mi aż 18 zdjęć tego typu urządzeń z jego kolekcji

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Re: Fotokomórki w oświetleniu ulicznym

PostNapisane: 28 stycznia 2008, 15:01
przez Krzysiek
Rozumiem że zegar sterujący miał nastawioną stałą godzinę zalączenia i wyłączenia zatem wyłączniki zmierzchowe były lepsze.

Re: Fotokomórki w oświetleniu ulicznym

PostNapisane: 28 stycznia 2008, 15:18
przez CDM
Krzysiek napisał(a):Rozumiem że zegar sterujący miał nastawioną stałą godzinę zalączenia i wyłączenia zatem wyłączniki zmierzchowe były lepsze.
Tak, takie zegary stosowano dawno temu, było trzeba je co jakiś czas przestawiać, poza tym wiele energii marnowało się przez nastawianie czasu zapalania "na zapas", latarnie załączały się przez to nieraz przed zmierzchem. Monterzy jeździli wówczas po szafkach oświetleniowych rowerami, było to tanie rozwiązanie. Ciekawostką dotyczącą oświetlenia Poznania może być roczny czas świecenia, obliczony na podstawie czasów załączeń i wyłączeń zegarów astronomicznych, wynosi on 4035 godzin

Re: Fotokomórki w oświetleniu ulicznym

PostNapisane: 28 stycznia 2008, 20:54
przez Krzysiek
Skoro jednak pojawienie się elektronicznych zegarów wyparło urządzenia zmierzchowe to musiały one też nie być niezawodne. Czy rzeczywiście następowały niepotrzebne załączenia. Te stare zegary w takim razie bardziej się sprawdzały w przypadku neonów czy np. oswietlania otoczenia np zakładów przemysłowych gdzie dozorca mógł przestawiać zegar.

Re: Fotokomórki w oświetleniu ulicznym

PostNapisane: 28 stycznia 2008, 20:56
przez FOX
Czujnik z 7 zdjęcia jest wykonany z oprawy :D .
A jakie się obecnie stosuje rozwiązanie?

Re: Fotokomórki w oświetleniu ulicznym

PostNapisane: 28 stycznia 2008, 21:03
przez rtęciówka
FOX napisał(a):Czujnik z 7 zdjęcia jest wykonany z oprawy :D .

Nie z oprawy, a na bazie oprawy -bo to nie samoróbka ;)

Re: Fotokomórki w oświetleniu ulicznym

PostNapisane: 28 stycznia 2008, 21:07
przez Paweł
świetne zdjęcia :) Niektóre z nich znam z widzenia :)

Re: Fotokomórki w oświetleniu ulicznym

PostNapisane: 28 stycznia 2008, 21:45
przez Michal
rtęciówka napisał(a):
FOX napisał(a):Czujnik z 7 zdjęcia jest wykonany z oprawy :D .

Nie z oprawy, a na bazie oprawy -bo to nie samoróbka ;)

Jest to Wyłącznik fotoelektryczny WZ-4 produkowany przez Zakład Elektroniki Górniczej w Tychach z 1980 roku.W tej oprawie są trzy fotorezystory FOK-1,a elementem wykonawczym jest stycznik MSM-1.